Za nami druga kolejka hiszpańskiej Primera Division. Po raz kolejny nie obyło się bez sensacji. Dzisiaj za taką z pewnością uważamy remis Almerii z Valencią.

„Królewscy” zrehabilitowali się po porażce z Deportivo La Coruna. Podopieczni Bernda Schustera nie prezentują się już tak dobrze jak w poprzednim sezonie, a zdobywanie trzech punktów przychodzi im coraz ciężej. Świadczy o tym dzisiejszy wynik z beniaminkiem z Numancii. To właśnie ta, nie najlepsza jak się wydawało, drużyna od samego początku zmuszała piłkarzy Realu do największego wysiłku. Wprawdzie do przerwy piłkarze z Madrytu prowadzili 4:2, ale widać było, że dobra postawa gości zaskoczyła „Królewskich”. Po przerwie do siatki trafili już tylko goście, ale 4 bramki, jakie zdobył Real, sprawiły, że Bernd Schuster może spać spokojnie, a „Królewscy” ratują honor „hiszpańskich potęg”.
UD Almeria-Valencia 2:2
Przyzwyczailiśmy się, że piłkarze z Almerii w meczach z silniejszymi rywalami potrafią grać fantastycznie. Tak było w ubiegłym sezonie, tak jest teraz. Do meczu z Valencią piłkarze gospodarzy nie musieli się zbytnio motywować. „Nietoperze” pod wodzą nowego trenera radzą sobie nie najgorzej, a ten sezon ma odbudować wielkość Valencii. W dzisiejszym meczu najwięcej goli zobaczyliśmy w pierwszej połowie. 20., 35. i 40. minuta to trzy bramki, w tym dwie dla gospodarzy. Po zmianie stron Valencia wyraźnie zaatakowała, a jeden punkt uratował jak zwykle niezawodny David Villa. Teraz z niecierpliwością czekamy na następną kolejkę.











