Napastnik Interu Mediolan, Giampaolo Pazzini, przyznał, że jego drużyna była mocno rozczarowana po porażce z Juventusem. Włoch wyznał, że w szatni po meczu panowała grobowa cisza.
Inter Mediolan nie może znaleźć swojego rytmu. We wczorajszym meczu dostał rzęsisty policzek. W derbach Włoch

to Juventus okazał się zespołem lepszym. Napastnik „Nerazzurri”, Giampaolo Pazzini, przyznał, iż po tej porażce spadło morale drużyny. Po spotkaniu w szatni zapanowała grobowa cisza.
– Po meczu w szatni było cicho jak makiem zasiał. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasze zwycięstwo sprawiłoby, iż cały zespół uwierzyłby w siebie. Nie da się ukryć, że porażka podcięła nam nieco skrzydła. Tym bardziej że trzy punkty były w naszym zasięgu. Interowi zabrakło szczęścia. Tak samo jak mi, gdy piłka po moim strzale uderzyła w poprzeczkę – powiedział Pazzini.
W środę mediolańczyków czeka kolejny pojedynek. Tym razem w ramach Champions League podopieczni Claudio Ranieriego podejmą Lille.










