Zagłębie Lubin pokonało w Kielcach miejscową Koronę 2:0. Antybohaterem spotkania na pewno będzie sędzia, Paweł Pskit, który w tym meczu pokazał 17 żółtych i trzy czerwone kartki.

W pierwszym kwadransie spotkania nic szczególnego się nie działo. Oba zespoły starały się przedrzeć przez zagęszczony środek boiska, jednak żadnej ciekawej sytuacji podbramkowej nie oglądaliśmy. Następne dziesięć minut zdecydowanie należało do Korony. Po dośrodkowaniu Kamila Kuzery szczupakiem próbował wybijać piłkę na rzut rożny Adam Banaś. Obrońca Zagłębia tak niefortunnie interweniował, że skierował głową futbolówkę w okienko bramki Aleksandra Ptaka, ale ten intuicyjnie sparował piłkę na poprzeczkę. Atmosfera na boisku bardzo się zaostrzyła, a sędzia Paweł Pskit nie poradził sobie z presją i karał zawodników żółtymi kartkami. W 30. minucie meczu Zagłębie Lubin objęło prowadzenie. Vlastimir Jovanović faulował w polu karnym Łukasza Hanzela, wychodzącego na czystą pozycję po podaniu Szymona Pawłowskiego. Sędzia nawet się nie zawahał – Jovanović otrzymał drugą żółta kartkę, w konsekwencji czerwoną, a rzut karny pewnie wykorzystał Darvydas Sernas. Ostatni kwadrans potwierdził to, że Zagłębie Lubin gra w przewadze jednego zawodnika. Na trzy minut przed końcem pierwszej połowy bardzo dobrym dryblingiem i indywidualną akcją na 16. metrze wykazał się Adrian Rakowski, jednak jego bardzo mocny strzał instynktownie wybronił Zbigniew Małkowski. Korona próbowała jeszcze przed przerwą zdobyć wyrównującą bramkę. Z 30 metrów uderzał mocno i równie niecelnie Artur Lenartowski, który wszedł na boisko za Jacka Kiełba jeszcze przed przerwą.
Na początku drugiej połowy Korona próbowała zepchnąć gości do defensywy. Zagłębie starało się grać z kontry. Mogło to przynieść efekt w 52. minucie, gdy po podaniu Adriana Rakowskiego w sytuacji sam na sam znalazł się Szymon Pawłowski, jednak Zbigniew Małkowski bardzo dobrze obronił strzał nogą i wybił piłkę na rzut rożny. W 71. minucie bardzo dobrą sytuację miał najpierw Maciej Korzym, który z woleja uderzał na bramkę, oraz chwilę później Pavol Stano, ale oba strzały nie trafiły do bramki Zagłębia. W 77. minucie Zagłębie Lubin zdołało podwyższyć prowadzenie na 2:0. Tym razem za sprawą Macieja Małkowskiego, który pomknął lewą stroną boiska, a następnie ze skraju pola karnego uderzył po długim rogu bramki i pokonał bramkarza gospodarzy, Zbigniewa Małkowskiego. Dwie minuty po bramce dla gości swoją kolejną sytuację miał Maciej Korzym, jednak ponownie został zablokowany i z tej akcji nic nie wyszło. Czerwoną kartką pod koniec został ukarany za faul od tyłu Maciej Korzym. Taka sama kara spotkała chwilę później Eltona Lirę, który otrzymał dwie żółte kartki w półtorej minuty.











