W czwartek czekają nas ostatnie już tej jesieni emocje związane z fazą grupową Ligi Europy. 6. kolejka to czas na końcowe rozstrzygnięcia, zacięte spotkania i nieoczekiwane rezultaty. Poniżej przedstawiamy, jak wygląda sytuacja przed jutrzejszymi zmaganiami w grupach A-F.
Grupa A
W grupie A tylko z pozoru sytuacja jest klarowna. Pewne awansu jest tylko Anży Machaczkała. Rosjanie po pięciu kolejkach zgromadzili na swoim koncie dziesięć punktów, co zapewniło im awans już dwa tygodnie temu. O drugą lokatę powalczą przede wszystkim Liverpool FC i Young Boys. Obie drużyny zgromadziły po siedem punktów. Szwajcarów czeka jednak arcytrudny pojedynek z liderem rosyjskiej ekstraklasy, który na pewno nie odpuści. Matematyczne szanse na awans ma już tylko Udinese Calcio, które na własnym boisku zmierzy się z „The Reds”. Włosi zaprzepaścili niemal wszystkie szanse w ostatnim przegranym meczu z Anży.
Grupa B

W drugiej grupie wszystko już jest jasne. Awans wywalczą dwie drużyny, mianowicie Atletico Madryt i FC Viktoria Pilzno. Szanse na wyjście z grupy już wcześniej zaprzepaściły Academica Coimbra oraz Hapoel Tel Awiw. W czwartek zostanie rozegrany mecz o pierwsze miejsce w tabeli. Istotne jest to, która z drużyn awansuje z lokaty lidera, a która z drugiej, w kolejnej fazie rozgrywek można bowiem trafić na teoretycznie słabszego rywala. Potyczka Viktorii Pilzno i Atletico Madryt będzie ciekawym widowiskiem, a gościom z Madrytu wystarczy remis, by nie oddać przodownictwa w grupie. W drugim pojedynku dojdzie do starcia Hapoelu z Academicą. Będzie to mecz bez faworyta, tym bardziej że obaj trenerzy zapowiedzieli już wystawienie rezerwowych składów.
Grupa C
W tej grupie niemal wszystko jest rozstrzygnięte. Nic nie zagrozi lokacie lidera dla Fenerbahce Stambuł, które nie przegrało dotychczas żadnego meczu. Nie zapowiada się to również w domowym starciu z Borussią M’Gladbach. Niemcy muszą jednak przynajmniej zremisować, bo matematyczne szanse na awans mają jeszcze gracze z Marsylii. Olympique poleci na Cypr, by zagrać z outsiderem grupy C, AEL-em Limassol. Cypryjczycy są niezwykle groźni na własnym boisku, czego jednak nie potwierdzili dotychczas w meczach w fazie grupowej. Jeśli Francuzi wygrają, a Borussia nie zdobędzie punktu w Stambule, to właśnie podopieczni Didiera Deschampsa zagrają wiosną w fazie pucharowej.
Grupa D
Pewne jest jedno: awans wywalczyły zespoły Girondins Bordeaux i Newcastle United. Obie drużyny zdecydowanie przewodzą grupie D, a Francuzi są obecnie o jeden punkt przed Anglikami. Kto zatem awansuje z pierwszego miejsca? O tym zadecyduje mecz w Bordeaux, gdzie spotkają się obie drużyny. Będzie to jedno z najciekawszych spotkań w ostatniej kolejce fazy grupowej, jednak nie jest pewne, w jakich składach wybiegną ekipy. Bardzo prawdopodobne, że obaj trenerzy będą chcieli zachować siły swoich podstawowych zawodników na mecze ligowe. W drugim spotkaniu tej grupy na boisku w Funchal zobaczymy tamtejsze Maritimo, które podejmie Club Brugge. Obie drużyny nie mają żadnych szans na awans, więc w tym starciu też na pewno zagrają zmiennicy i wygra ten zespół, który ma lepszą ławkę rezerwowych.











