Z czym się kojarzy czwartek? Oczywiście z Ligą Europy. Jednak to już ostatni czwartkowy wieczór, w którym kibice futbolu odsuną na bok wszystkie mniej ważne sprawy na rzecz piłkarskich emocji. Jak bardzo będą one gorące? Zapraszamy do zapoznania się z zapowiedzią.

Czy Liverpool wyjdzie z grupy? To pytanie, które zadają sobie kibice w całej Europie, bo przecież fanów „The Reds” można znaleźć wszędzie. Liverpoolczycy zmierzą w wyjazdowym spotkaniu z Udinese, z kolei ich główny rywal w walce o awans, Young Boys Berno, powalczy u siebie z Anży Machaczkała. Ciekawie będzie też w grupie E, w której korespondencyjny bój o awans stoczy Stuttgart z Kopenhagą.
Więcej o meczach w grupach A-F pod tym linkiem: Ostatnie mecze grupowe w LE.
W grupach G-L też znajdą się perełki, których nie można przegapić. Dość niespodziewanie w kolejnej rundzie może zagrać Videoton Szekesfehervar, który zmierzy się ze Sportingiem Lizbona. Węgrzy muszą jednak liczyć na łut szczęścia, bo promocję mogą uzyskać jedynie przy korzystnym rozstrzygnięciu meczu Genk – Basel. Jeśli jednak mamy poszukiwać naprawdę dużych emocji, to powinniśmy je znaleźć w Londynie. Tottenham wciąż nie ma pewnego awansu i w bezpośrednim starciu z Panathinaikosem może bardzo dużo stracić.
Więcej o meczach w grupach G-L pod tym linkiem: LE: Ostatnie starcie.











