W środę i czwartek zostaną rozegrane ostatnie kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Najpierw zmierzą się drużyny z grup D, E, F, J, K oraz L. Tylko w tej ostatniej sytuacja jest już rozstrzygnięta. W pozostałych pięciu zapowiadają się ciekawe spotkania, a wśród nich starcie walczącej o awans Wisły Kraków, która zmierzy się na własnym terenie z Twente Enschede.
Grupa D
W tej grupie pewien awansu jest tylko Sporting Lizbona. Murowany kandydat do zajęcia jednego z premiowanych grą w kolejnej rundzie miejsc, Lazio Rzym, ma tyle samo punktów, co rumuńskie Vaslui. Na szarym końcu znajduje się FC Zurich, które już na wstępie zostało określone jako dostarczyciel punktów.
Wydaje się, że włoska drużyna ma trudniejsze zadanie, ponieważ czeka ją spotkanie z liderem, Sportingiem Lizbona. Portugalczycy są mocną ekipą, ale gdy awans ma się w kieszeni, nikt od nich nie będzie wymagał, by zagrali na pełnych obrotach. Walczące o drugą lokatę Vaslui zmierzy się na wyjeździe z outsiderem z Zurychu. Zwycięstwo przy stracie punktów przez Lazio da rumuńskim piłkarzom upragniony awans. Lazio i Vaslui z pewnością zagrają z najwyższym poświęceniem, a komu będzie dane zagrać w fazie pucharowej, dowiemy się w środę około godz. 21:00.

Grupa E
W tej stawce tylko angielska drużyna ma zapewniony awans do kolejnej rundy. O drugie miejsce walczą Besiktas z Dynamem Kijów. Turcy mają trzy punkty przewagi nad ukraińskim zespołem i tylko pechowy zbieg okoliczności mógłby odebrać im awans.
Besiktasowi w meczu ze Stoke wystarczy tylko remis, a gra u siebie, co drużynie ze Stambułu z pewnością doda sporo animuszu. Angielska ekipa jest znana z twardej walki i jej przeciwnik nie ma co liczyć na to, że Stoke odpuści ostatnie spotkanie.
Dynamo z kolei musi pokonać Maccabi Tel-Awiw, jednocześnie licząc na pomoc i pełne zaangażowanie Anglików. Nawet zwycięstwo z izraelskim zespołem przy jednoczesnej porażce Besiktasu może nie zapewnić awansu ekipie z Kijowa. Dynamo ma dość niekorzystny bilans bramkowy (4-4) w przeciwieństwie do Besiktasu (10-6).
Maccabi, które zdobyło do tej pory tylko jeden punkt, nie może zostać zlekceważone przez Dynamo. Grająca bez napięcia izraelska drużyna może pokusić się o niespodziankę, jednocześnie pogrążając Ukraińców.
Grupa F
W tym zestawieniu, podobnie jak w grupie D, mieliśmy dwóch faworytów, których awans wydawał się tylko formalnością. Jednak okazało się, że jeden z nich do ostatniej kolejki musi walczyć o być albo nie być w europejskich pucharach. Mowa tu o Paris Saint-Germain, które ma obecnie siedem punktów na koncie, tyle samo co jego przeciwnik do awansu, Red Bull Salzburg. Pierwsze miejsce zajmuje Athletic Bilbao i nawet przegrana z PSG tego nie zmieni.











