O nich będzie głośno: Bryan Gil – „Mały Cruyff” na początku wielkiej kariery


20-letni piłkarz Eibaru jest rewelacją La Liga. Dobrą grę uhonorowano powołaniem do reprezentacji Hiszpanii

24 marca 2021 O nich będzie głośno: Bryan Gil – „Mały Cruyff” na początku wielkiej kariery
soccer360magazine.com

W marcu zawsze mamy pierwsze okienko reprezentacyjne. Nie tylko w kadrze Polski doszło do powołań dla debiutantów. Dla takich nowych zawodników znalazło się miejsce nawet w reprezentacji Hiszpanii. Luis Enrique zaskoczył paroma powołaniami. Wśród szczęśliwców znalazł się Bryan Gil, który uchodzi za duży talent. 20-latek z Eibaru na starcie eliminacji do mundialu 2022 może postawić kolejny mocny krok w swojej piłkarskiej karierze.


Udostępnij na Udostępnij na

Powołanie młodego 20-latka z Eibaru mogło być dużym zaskoczeniem. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii ma w czym wybierać, jeżeli chodzi o powołania. Na starcie eliminacji do mistrzostw świata znalazł miejsce dla kilku młodych zawodników. Jednak Bryan Gil nie zasłużył na powołanie tylko z racji młodego wieku. Piłkarz przeszkolony przez Sevillę bardzo wyróżnia się w obecnym sezonie La Liga. Nie bez powodu jest porównywany z Neymarem, a również jest nazywany „Małym Cryuffem”.

Z SD Eibar do reprezentacji Hiszpanii

Bryan Gil urodził się 11 lutego 2001 roku w L’Hospitalet de Llobregat w Katalonii. Miejsce urodzenia dla przyszłego piłkarza wręcz wspaniałe, bo wcześniej rodzili się tu Victor Valdes czy Jordi Alba. Ale akurat początki świeżego reprezentanta Hiszpanii trochę ominęły ten region. Jako dzieciak Gil zaczął uczyć się piłki nożnej w Barbate CF. Szybko zaczął wyróżniać się wśród rówieśników i mając zaledwie 11 lat, przeniósł się do Andaluzji. Młody talent został przechwycony przez Sevillę. Długo nie trwało, zanim młodzieniaszek przebił się z ekip młodzieżowych do drużyny rezerw. Na sezon 2018/2019 był już zapisany do drużyny Sevilla B. Prezentował się na tyle dobrze, że już na początku 2019 roku coraz częściej gościł w pierwszej drużynie.

Jego debiut w La Liga miał miejsce 6 stycznia 2019 roku, a w kwietniu zapisał się w historii La Liga. Został pierwszym zdobywcą gola w tych rozgrywkach jako piłkarz urodzony w XXI wieku. Wydawało się, że jego kariera w Sevilli nabierze tempa. Ale uznano, że jeszcze na niego za wcześnie. Przez pierwszą połowę sezonu 2019/2020 krążył między rezerwami i pierwszą drużynę. Nie dostawał szans od trenera, to zimą został wypożyczony do Leganes. Tam w zasadzie po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa dostawał więcej okazji do gry. Niestety nie udało mu się pomóc w utrzymaniu La Liga dla ekipy spod Madrytu. W październiku 2020 roku na zasadzie wypożyczenia przeniósł się do Eibaru.

Przejście do klubu z Kraju Basków okazało się strzałem w dziesiątkę. Bryan Gil szybko przebił się do pierwszego składu Eibaru. Dużą zaletą jest jego wszechstronność, dzięki której 20-latek może być ustawiany na lewym lub prawym skrzydle. Może jego dyspozycja nie przejawia się w statystykach liczbowych, ale 20-latek jest kluczowym piłkarzem „Rusznikarzy”. Bez niego sytuacja baskijskiej ekipy byłaby jeszcze trudniejsza, a on prezentuje się na tyle dobrze, że otrzymał powołanie do dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Selekcjonerowi nie przeszkadza nawet 18. miejsce w tabeli La Liga (stan na 24 marca 2021 roku). Na powyższym tweecie można zobaczyć, jak wezwanie trenera kadry narodowej zaskoczyło i wzruszyło młodego piłkarza.

Bryan Gil – mocne i słabe strony

Od 6. kolejki La Liga Bryan Gil jest piłkarzem Eibaru. Później ominęły go tylko trzy mecze, a w tych, co grał, tylko w pierwszym nie wystąpił od 1. minuty. 21 meczów, trzy gole i dwie asysty. Te statystyki nie powalają, ale ludzie często zapominają o tym, że w piłce nożnej nie grają cyfry. 20-latek jest kreatorem gry. Świetnie czuje przestrzeń i ma bardzo dobre prowadzenie piłki. Jest lewonożny, ale prawą nogą też umie się posługiwać. W La Liga jest w czołowej dziesiątce graczy wykonujących kluczowe podania. Jakby tylko koledzy częściej je wykańczali, to i statystyka asyst byłaby lepsza. Pod względem dryblingu w Hiszpanii skuteczniejsi są tylko Lionel Messi, Javi Galan i Nabil Fekir. Gil dysponuje jeszcze bardzo dobrym dośrodkowaniem, a pod względem statystyk w lidze lepiej wygląda tylko jeden zawodnik.

Nie tylko ze względu na wzrost i wygląd Bryan Gil jest nazywany „Małym Cruyffem”. Nie jest to typ samolubnego piłkarza, a częściej od strzału szuka ścieżki podania piłki do partnerów. Dysponuje świetnym dryblingiem i dobrze czuje się z piłką przy nodze. Stąd porównanie do dawnego świetnego holenderskiego piłkarza. Często pod tym względem widzi się w nim także podobieństwa do Neymara. W defensywie wygląda bardzo przyzwoicie, choć w Eibar ma znacznie więcej zadań ofensywnych. Mimo to przy okazji prac w obronie daje dużo pożytku swojej drużynie. Nie jest tylko biernym asystentem obrońców.

Wróćmy jeszcze do jego głównych zadań. Przez Bryana Gila przechodzi najwięcej piłek w ataku. To ten młodzian ma napędzać ataki Eibaru. Bierze na siebie ciężar gry, a bez piłki dużo biega, starając się pociągnąć za sobą rywali i robić więcej przestrzeni dla swojej drużyny. Przy piłce stojącej też czuje się dobrze. W swojej drużynie jest głównym wykonawcą rzutów rożnych i wolnych. Wszystko dzięki świetnie ułożonej nodze i precyzji wykonywania podań. Ale 20-latek nie jest perfekcyjny.

Ma jeszcze sporo rzeczy do poprawy, jak choćby wykończenie akcji. Na ten moment notuje mało goli, a jak na jego umiejętności techniczne powinien mieć ich więcej. Asysty mogą przyjść wraz ze zmianą klubu, bo ostatnie podanie ma świetne. Potrzebuje jeszcze nabrać więcej siły fizycznej, aby móc jeszcze lepiej wypadać w pojedynkach 1 na 1. Na ten moment musi bardziej bazować na swoim przyspieszeniu i zwinności. Brakuje więcej siły w starciach fizycznych.

O ocenę jego mocnych i słabych stron zapytaliśmy Shaharyara Atiqu’e, redaktora Managing Madrid, Breaking The Lines i The Tactital Times, który specjalizuje się w opisywaniu taktycznym piłkarzy i nie tylko: – Mocne strony Gila: drybling, dośrodkowania (krosy), kontrola nad piłką, kreatywność, intensywność. Jego słabe strony: nie wykonuje wielu zadań z tyłu, fizyczność, straty piłki (często wymusza grę w ciasnych miejscach podczas prowadzenia piłki i dryblingu).

Jeżeli nie sprawia Wam problemów język angielski, to bardzo ciekawą analizę taktyczną Bryana Gila można przeczytać tutaj. Jej autorem jest właśnie Atique.

Od mistrzostwa w U-19 do mistrzostwa w seniorach?

Za czasów gry w zespołach młodzieżowych Sevilli talent Bryana Gila nie umknął selekcjonerom kadr młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Jako 16-latek debiutował u Alberta Celadesa w drużynie U-17. Z nią nie odniósł żadnego sukcesu. W 2018 roku był na mistrzostwach Europy, ale dla Hiszpanów skończyły się one na ćwierćfinale. Gil grał tam w podstawowym składzie. Jeszcze w tym samym roku zdążył zadebiutować w kadrze U-18, ale od początku 2019 roku był już członkiem reprezentacji U-19. Z nią udało mu się wygrać Euro, a „Mały Cruyff” był wiodącą postacią kadry. Turniej skończył tylko z jedną asystą, ale przyciągnął uwagę skautów silnych europejskich klubów.

Pod koniec 2020 roku Bryan Gil zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii U-21. Był on wtedy na początku swojej przygody z Eibarem. Jego talent dopiero zaczął się objawiać w La Liga, dlatego w 2021 roku Luis de la Fuente na razie nie może skorzystać z jego usług. Bo 20-latek znalazł się na liście powołanych przez Luisa Enrique do seniorskiej kadry. Pytanie, czy jest to tylko sprawdzenie umiejętności młodziaka? Najbliżsi rywali Hiszpanów nie należą do światowej czołówki (Grecja, Gruzja i Kosowo). To dobry okres na przyjrzenie się kilku graczom przed Euro i na sprawdzenie kilku wariantów taktycznych. Jeżeli piłkarz Eibaru pojawi się w większym wymiarze czasowym w którymś z najbliższych meczów, to będzie duża szansa na jego wyjazd na mistrzostwa Europy. Jeżeli jego udział będzie symboliczny, to na razie będzie tylko melodią przyszłości.

Myślę, że może być użytecznym narzędziem dla Hiszpanii, ponieważ zapewnia inną energię i podejście. Większość hiszpańskich piłkarzy stara się utrzymać swoje pozycje i wykorzystuje podania do przełamania obrony. Bryan Gil może zapewnić fantastyczną umiejętność gry 1 na 1, która może pomóc w przełamywaniu głębokich bloków obronnych (coś, w czym Hiszpania nie jest zbyt dobra) – dodaje Shaharyara Atique.

Powrót do Sevilli czy kolejny krok naprzód?

Aktualny kontrakt Bryana Gila z Sevillą jest ważny do końca czerwca 2023 roku. Na pewno nie zostanie przedłużone wypożyczenie do Eibaru. Zostaje tylko pytanie, co teraz? 20-latek jest już za mocny na swój obecny klub. Jego dobra dyspozycja nie umknęła większym klubom w Hiszpanii. Mocno przyglądają mu się przedstawiciele Barcelony i Realu, a też skauci z Wysp mają jego nazwisko w notesach. Na ten moment sam 20-latek nie chce rozmawiać o swojej przyszłości. Ma świadomość swojej wartości i chce grać jak najwięcej. Jeżeli Sevilla nie przekona go do zostania u siebie, to chętnych na jego usługi nie zabraknie.

Nie sądzę, żeby Sevilla chciała go stracić, więc prawdopodobnie będą chcieli go mieć jako mocnego jokera z ławki. Jednak biorąc pod uwagę graczy, których mają (Papu, Suso, Ocampos, Munir, itp.), to myślę, że byłoby lepiej, gdyby 20-latek został w Eibar przez kolejny sezon. To zagwarantuje mu trochę więcej czasu na grę. „Rusznikarze” może nie są zbyt wysoko w La Lidze, ale mają dobre taktyczne podejście do ataku, co jest korzystne dla Bryana. Moim jedynym zmartwieniem jest to, że musi on dodać więcej aspektów do swojej gry, ponieważ bycie lewonożnym skrzydłowym ogranicza go pod pewnymi względami (ale oczywiście jest on wystarczająco dobry, aby się przystosować) – dodaje Atique.

Najprawdopodobniej Bryan Gil zostanie w Hiszpanii, ale nie wykluczamy transferu do innej czołowej ligi w Europie. O ile tylko ktoś przekona go dobrym pomysłem na rozwój. Na ten moment musi walczyć z „Rusznikarzami” o utrzymanie w La Liga. Potem może powalczy o coś więcej, ale to już gdzie indziej.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze