Za cztery lata w rosyjskim letnim kurorcie Soczi zostaną rozegrane zimowe igrzyska olimpijskie. Jednak ambicje władz sportowych największego kraju świata są większe i marzy im się mundial w 2018. Rosjanom na tym zależy, o czym świadczy możliwa kandydatura na szefa zgłoszenia.
Po decyzji UEFA przyznającej Polsce i Ukrainie Euro 2012 najbardziej urażona była Rosja. Miejscowe władze sportowe stwierdziły, iż taka decyzja Europejskiej Unii Związków Piłkarskich pokrzyżuje ich plany na organizację równie wielkiej imprezy piłkarskiej na terenie największego kraju świata. Jeden z polityków nawet nazwał wybór gospodarzy najbliższych mistrzostw Europy „daniem nam kości”. Mimo to Soczi wybrano na organizatora zimowych igrzysk olimpijskich w 2016. Jednak Rosyjska Federacja Piłkarska również chciałaby, by na terenie kraju odbyły się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Ich działania cechuje wielka determinacja, o czym świadczy rozważana kandydatura na szefa zgłoszenia chęci organizacji mundialu.
Misji mającej zachęcić UEFA do przyznania Rosji praw do organizacji najważniejszego turnieju futbolowego na świecie przewodzić ma sam… premier rządu Federacji Rosyjskiej Władimir Putin. Na posiedzeniu Rady Ministrów naszych wschodnich sąsiadów pierwszy jej pierwszy wicepremier Igor Szuwałow zaznaczył, że na obecność byłego prezydenta największego kraju świata liczy sama FIFA.
– Wy, Władimirze Władimirowiczu,moglibyście godnie wziął udział w tej ceremonii. Wszyscy pamiętają, jak pracowaliście przy zgłoszeniu naszego kraju do organizacji igrzysk olimpijskich w Soczi – powiedział Szuwałow na posiedzeniu rządu.










