Od Warszawy do Berlina, czyli jak Ondrej Duda podbił Bundesligę


Czy Ondrej Duda ma szansę na grę w europejskim gigancie?

28 stycznia 2019 Od Warszawy do Berlina, czyli jak Ondrej Duda podbił Bundesligę
newsjizz.com

Ondrej Duda jest ogromnym talentem słowackiej piłki. W 2016 roku był jeszcze zawodnikiem Legii Warszawa. To właśnie w barwach zespołu ze stolicy Polski wypłynął na szerekie wody europejskiej piłki. Dzisiaj jest jednym z czołowych zawodników Bundesligi. Do lidera klasyfikacji najlepszych strzelców traci zaledwie cztery bramki, choć jest tylko pomocnikiem. Ta chęć zdobywania goli to jego odpowiedź na krytykę z dwóch poprzednich sezonów? Wielu porównuje go do Marka Hamsika. Czy Ondrej ma szansę na karierę pokroju gwiazdy Napoli?


Udostępnij na Udostępnij na

Kariera juniorska

Ondrej Duda swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w MFK Snina, która miała swoją szkółkę w jego rodzinnym mieście. Kolejnym klubem, w którymjako junior pokazywał coraz większy potencjał, było FC VSS Košice. Od najmłodszych lat był uważany za wielki talent, co tylko potwierdził jego debiut w wieku 17 lat w pierwszej drużynie słowackiego zespołu. Młody pomocnik od tamtego czasu rozegrał tylko 28 spotkań. W połowie sezonu 2013/2014  przyszedł czas na grę w nowym klubie i pierwszy wyjazd poza granice swojej ojczyzny.

Zagraniczny transfer

Pomimo małych problemów ze strony prezesa Koszyc, który chciał zatrzymać piłkarza i z zyskiem oddać go później, Ondrej trafił do Warszawy. Z wielu ofert, które otrzymał jego agent, wybrał tę proponowaną przez Legię. By przeprowadzić transfer, na Słowacji miał się nawet zjawić prezes Bogusław Leśnodorski, co jak powiedział sam piłkarz, było dla niego wyjątkową sytuacją. Kontrakt, który został zawarty pomiędzy 18-latkiem a „Wojskowymi”, miał obowiązywać przez 4,5 roku. Z transferu cieszył się również ówczesny trener Henning Berg, który z miejsca wprowadził Dudę do pierwszego składu swojej drużyny. Norweg określił nowy nabytek Legii „talentem klasy światowej”.

Po oficjalnej prezentacji Słowaka i późniejszym debiucie przeciwko Śląskowi Wrocław zawodnik miał mieszane uczucia, jeśli chodzi o swój występ. Duda nie wytrzymał presji i zmarnował kilka kluczowych dla przebiegu spotkania sytuacji. Gorszy początek nie zniechęcił jednak nastolatka do dalszej pracy, bowiem wierzył w niego cały zarząd warszawskiego klubu. Z końcem sezonu miał na swoim koncie trzy gole i 12 rozegranych meczów, a co najważniejsze, mógł się poszczycić swoim pierwszym mistrzowskim trofeum w karierze.

W kolejnych sezonach Ondrej tylko umacniał swoją pozycję w drużynie Henninga Berga, co potwierdziły następne gole i liczne występy w Legii. Od początku pobytu przy Łazienkowskiej Duda zachwycał swoimi umiejętnościami zarówno na meczach, jak i treningach, a pracownicy klubu wypowiadali się na jego temat w ten sposób:

Jeśli w przyszłości dwa następne transfery Dudy będą równie trafione jak ten do Legii, to Ondrej może być jednym z wiodących zawodników w Europie. Widzę go w gronie trzydziestu najlepszych na kontynencie, jeśli wykorzysta ogromny talent. Duda ma możliwości, by grać w topowych europejskich klubach – mówił Radosław Kucharski, czyli ówczesny skaut młodzieżowców w Legii.

Europejskie puchary

Sezon 2014/2015 był bogaty nie tylko w osiągnięcia ligowe, Duda mógł również pierwszy raz zagrać w europejskich pucharach. Drużyna Henninga Berga zwyciężała mecz za meczem, wygrała swoją grupę i awansowała do 1/16 finału Ligi Europy. Poczynania Ondreja bacznie obserwowały duże kluby z Niemiec i Włoch. Świetne występy Słowaka doceniali nawet piłkarze przeciwnych zespołów. Po jednym ze spotkań fazy grupowej Europa League były zawodnik między innymi AC Milan, Kevin Constant, poprosił o koszulkę młodego gracza Legii.

Na samych występach się jednak nie skończyło, Duda zdołał nawet strzelić swojego premierowego gola w europejskich pucharach. W tamtej edycji Ligi Europy dołożył jeszcze dwa trafienia, przyczyniając się do sukcesu, który polska piłka zapamięta na długo. W kolejnym sezonie mistrz Polski nie zdołał powtórzyć tamtego wspaniałego wyczynu. Mimo zakwalifikowania się do fazy grupowej Legia zajęła ostatnią lokatę w grupie i nie awansowała.

Pierwsze powołanie do kadry

Wraz z nowym klubem do Ondreja przyszła także reprezentacja. Swojego debiutu na arenie międzynarodowej doczekał się już kilka miesięcy po podpisaniu kontraktu z Legią Warszawa. 18 listopada 2014 roku w meczu przeciwko Finlandii na murawę wszedł młody Duda, zmieniając w 59. minucie Marka Hamsika. Jeszcze przed spotkaniem 19-latek był regularnie chwalony przez trenera reprezentacji:

Kreatywny i niesamowity zawodnik, w przyszłości może zostać graczem o klasie europejskiej – powiedział ówczesny selekcjoner.

Liczne sukcesy w Warszawie nie uszły uwadze trenera Słowacji przy powoływaniu zawodników na Euro 2016. Wśród piłkarzy, którzy mieli grać na francuskich stadionach, nie zabrakło oczywiście Ondreja, dla którego było to ogromne wyróżnienie i szansa. Pomimo rozegrania tylko trzech spotkań Duda zaprezentował się bardzo dobrze. W meczu 1. kolejki fazy grupowej przeciwko Walii pomocnik pojawił się na boisku dopiero w 60. minucie. Kilka sekund później wpisał się na listę strzelców, dając remis swojej drużynie. Ostatecznie Słowacja przegrała tamto spotkanie, ale Ondrej pozostał na ustach kibiców nie tylko w swoim kraju.

Nowe wyzwania

Po dwukrotnym wygraniu ekstraklasy i Pucharu Polski, sukcesach w Lidze Europy i dobrej grze na Euro 2016 z reprezentacją Słowacji 21-latek czuł, że z Legią Warszawa osiągnął już prawie wszystko, co mógł osiągnąć. Był świeżo po kontuzji i natychmiast chciał zmienić swoje otoczenie. Najbardziej zainteresowane pomocnikiem były zespoły z włoskiej Serie A oraz Bundesligi. Duda ostatecznie wybrał ofertę z Niemiec, konkretnie Herthy Berlin, która zapłaciła za niego tylko ponad 4 miliony euro.

Niska kwota wynikała z licznych kontuzji zawodnika, przez które w swoim debiutanckim sezonie rozegrał zaledwie trzy spotkania w lidze. Dopiero kilka miesięcy później, kiedy urazy powoli ustępowały, zaczął regularnie grać w zespole ze stolicy Niemiec. Poziom gry Słowaka w tamtym czasie ani trochę nie wyróżniał się na tle ligi czy nawet drużyny. Przełom nastąpił w obecnym sezonie. Duda nie tylko strzela i asystuje, ale jest kluczową postacią w zespole. Na swoim koncie ma dziewięć goli i jedną asystę. 24-latkiem interesuje się cała piłkarska Europa.

Ondrej Duda to niewątpliwie przykład dla każdego młodego piłkarza z Polski. Słowak zaczynał w miejscu, gdzie nikt tak naprawdę nie bierze futbolu na poważnie. Nie ma tam ogromnych stadionów czy wielkiej otoczki medialnej związanej z meczami ligi słowackiej. Mimo to został zauważony i sprowadzony do Warszawy. Dziś jest bohaterem w Berlinie, a jutro? Jeśli utrzyma swoją fantastyczną formę, stać go nawet na grę w jednym największych klubów na świecie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski