Francja to prawdziwa hurtownia piłkarskich talentów. Najnowszym nieoszlifowanym diamentem w tej dziedzinie sportu jest bezapelacyjnie MBaye Niang, który mimo 16 wiosen ma już za sobą siedem występów w Ligue 1.
Sokole oko skautów z Caen
Niang urodził się w podparyskim miasteczku Meulan. Jego rodzice pochodzą z Senegalu, a on sam ma podwójne obywatelstwo. Na piłkę młodego MBaye’a namówił ojciec, który zaprowadził go na trening C.O. Basse-Seine Les Mureaux. Szkoleniowcy tej młodzieżowej drużyny widzieli w nim ogromny talent i, jak widać, nie mylili się. Po dwóch latach oswajania się z futbolem jako 9-letni chłopiec przeniósł się do pobliskiego klubu AS Poissy, który, oprócz drużyny w CFA, miał także bardzo dobrą bazę dla młodzieży. Pod okiem specjalistów rozwój Nianga przebiegał nadzwyczaj szybko. Jako 13-latek mógł pochwalić się nietuzinkowym wzrostem, bo w jego dokumentacji medycznej widniało ponad 170 cm. Fizyczny rozwój nie dziwił ojca młodego piłkarza, który sam był dobrze zbudowanym mężczyzną.

Przełomowym momentem w krótkiej karierze utalentowanego napastnika było wydarzenie z 2007 roku, kiedy to skauci SM Caen stwierdzili, że młody Niang musi być ich. Podekscytowana rodzina i sam zawodnik nie robili większych problemów z przenosinami do Caen.
SM Caen – trampolina do młodzieżowych reprezentacji
MBaye błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowym zespole. Nadzwyczajne walory fizyczne sprawiały, że wśród swoich rówieśników nie miał sobie równych. Jego umiejętności snajperskie zostały docenione natychmiastowo. Niang powoływany był do reprezentacji „Trójkolorowych” kolejno do U-16 i U-17. W tej pierwszej zaliczył sześć występów i trzykrotnie trafił do siatki, w starszym roczniku bramki nie zdobył, ale zakładał francuski trykot osiem razy. Trenerzy szkółki w Caen zachwycali się się jego sprytem, techniką i szybkością, które, jak na jego rozmiary, były bardzo imponujące. Na walnym zgromadzeniu zarządu stwierdzono, że nie ma na co czekać i przeniesiono go do rezerw pierwszego zespołu.
CFA – pierwszy profesjonalny kontrakt i zainteresowanie potęg…














