Poprzedni sezon nie zakończył się po myśli piłkarzy Legii Warszawa. Wicemistrzostwo w klubie z Łazienkowskiej odebrano jak porażkę. Minionej kampanii do udanych nie może również zaliczyć Jarosław Niezgoda. Były zawodnik Wisły Puławy zagrał w zaledwie 5 meczach ligowych. Przyczyną dłuższej nieobecności piłkarza były problemy zdrowotne. Jednak do nadchodzącego sezonu Niezgoda przygotowywał się z drużyną i obyło się bez większych kłopotów z urazami.
Rozgrywki 2018/2019 napastnik warszawskiej Legii może spisać na straty. Przed rozpoczęciem sezonu wykryto u niego wadę serca i konieczny był zabieg. Rekonwalescencja trwała około dwa miesiące. Po tym okresie Niezgoda miał być gotowy do gry. Niestety, wówczas odnowiła się kontuzja pleców. W kwietniu był bliski powrotu do regularnej gry, jednak wtedy naderwał mięsień dwugłowy i wypadł z gry na trzy tygodnie. Ostatecznie w ekstraklasie zagrał w zaledwie 5 spotkaniach, z czego ani razu w podstawowym składzie. A przecież mówimy o napastniku, który w sezonie 2017/2018 był najlepszym strzelcem Legii.
Znakomita skuteczność
Jarosław Niezgoda graczem “Wojskowych” został zimą 2016 roku. Młody napastnik zwrócił na siebie uwagę scoutów Legii świetnymi występami w II lidze oraz imponującym, jak na dwudziestolatka, dorobkiem bramkowym. Pozyskanie Niezgody miało być dla Legii inwestycją na przyszłość, nikt nie oczekiwał, że z miejsca wskoczy do pierwszego składu. Dlatego pierwsze pół roku spędził w rezerwach stołecznego klubu, w których zdobył 11 bramek w 14 meczach.
Przy Łazienkowskiej zdawali sobie sprawę, że mają w szeregach zdolnego napastnika, który niebawem może regularnie zdobywać gole w ekstraklasie. Mankamentem Niezgody był brak doświadczenia w najwyższej klasie rozgrywkowej. Stąd decyzja o wypożyczeniu do Ruchu Chorzów.
Tymczasowych przenosiny na Śląsk okazały się być strzałem w „10”. Niezgoda był podstawowym napastnikiem „Niebieskich” i często pokonywał bramkarzy rywali. Ta sztuka udała mu się dziesięciokrotnie w 27 meczach. Po zakończeniu sezonu Niezgoda zgarnął nagrodę “Odkrycia Sezonu 2016/2017”, mimo że chorzowska ekipa spadła z ligi.
Niezgoda czy Piątek?
Po powrocie do Legii Jarosław Niezgoda otrzymał szansę na pokazanie się od Jacka Magiery. Początkowo nie mógł z niej skorzystać, gdyż nabawił się urazu stawu skokowego. Po raz pierwszy trener postawił na reprezentanta młodzieżówki w wyjazdowym spotkaniu z Wisłą Płock. Niezgoda rozpoczął spotkanie w wyjściowej “jedenastce”. Legia zwyciężyła 1:0, a autorem gola na wagę trzech punktów, był nie kto inny jak Jarosław Niezgoda.











