Nigeria zdobywa brązowe medale. Tunezja wraca do domu z niczym


„Superorły” triumfują w mało atrakcyjnym meczu o 3. miejsce PNA 2019

17 lipca 2019 Nigeria zdobywa brązowe medale. Tunezja wraca do domu z niczym
sportson.co.za

Często w historii zdarzało się, że mecze o 3. miejsce były lepsze od finałów. Liczymy na to, że w tym roku tak nie będzie. Dlaczego? Bo niestety pojedynek o brązowe medale PNA 2019 nie dostarczył nam zbyt wielu emocji. Nigeria będąca faworytem szybko ułożyła sobie spotkanie i przeczekała ataki rywala. Tunezja osłabiona przez kontuzje kilku graczy nie przypominała ekipy świetnie grającej w fazie pucharowej. W związku z tym „Superorły” wygrały swój ósmy mecz w historii o najmniej cenny kruszec mistrzostw Afryki.


Udostępnij na Udostępnij na

Jako faworytów meczu o brązowe medale większość ekspertów wskazywała słusznie Nigerię. Dla „Superorłów” pojedynki o 3. miejsce na mistrzostwach Afryki zawsze kończyły się zwycięstwami (na siedem spotkań siedem wygrali). Jakby było mało korzystnych rzeczy na temat Nigeryjczyków, jest jeszcze jedna ważna sprawa. Tunezja ostatni raz pokonała swojego dzisiejszego rywala w 1985 roku. Poza tym „Orły Kartaginy” nie mogły liczyć na wszystkich swoich zawodników.

Szybki cios Ighalo

Mecz na Al Salam Stadium w Kairze zaczął się od mocnego wejścia Nigeryjczyków. Jeszcze dobrze nie rozsiedliśmy się w fotelach, a już „Superorły” wyszły na prowadzenie. Błąd defensywy Tunezji wykorzystał Odion Ighalo, dla którego był to piąty gol w PNA 2019.

Był to dość kluczowy moment w tym spotkaniu, bo jak się później okazało, była to jedyna bramka w meczu o brązowe medale. Można powiedzieć, że bardziej po tunezyjsku zagrały „Superorły”. Dlaczego? Bo po serii początkowych ataków i szybkim zdobyciu gola zdecydowały się bronić wyniku. Nigeryjczycy nastawili się wyraźnie tylko na kontry. Czekali na rywala i skutecznie rozbijali jego ataki. Kolejny mecz z rzędu taktyka Alaina Giresse’a została rozczytana przez przeciwnika. Odnieśliśmy ogólnie wrażenie, że francuski trener mocno odpuścił ten ostatni pojedynek w turnieju. O tym dlaczego napisaliśmy niżej pod jednym z nagłówków.

Tunezję było tak w zasadzie stać tylko na jedną groźną sytuację z początku drugiej połowy. Firas Chaouat mógł doprowadzić do remisu, ale po jego uderzeniu piłka minęła się ze słupkiem. „Orły Kartaginy” miały olbrzymie problemy z przejściem defensywy rywala, przez co musiały próbować strzałów z dystansu. Niestety większość z nich tylko przelatywała w bezpiecznej odległości od bramki przeciwnika. Wyraźnie osamotniony Wahbi Khazri nie był w stanie sam pociągnąć zespołu do zwycięstwa. Zresztą Nigeryjczycy momentami zupełnie odcinali go od gry. Przez to niestety nie spełnił się sen Tunezyjczyków o zdobyciu medalu na PNA 2019.

Tunezja w drodze po nieoczekiwany sukces

Wróćmy jeszcze do strzelca jedynego gola w meczu o 3. miejsce. Odion Ighalo dzięki tej bramce zaliczył już w sumie piąte trafienie w PNA 2019. Nigeryjczyk z pewnością mocno przybliżył się do wygrania klasyfikacji strzeleckiej. Za nim z trzema golami są Sadio Mane, Adam Ounas, Riyad Mahrez i Cedric Bakambu. Tylko ten ostatni nie ma szans na poprawienie dorobku bramkowego, ale też nie wierzymy w dwie bramki zdobyte przez kogoś z pozostałej trójki. Nigeryjski napastnik przełamał dodatkowo klątwę mistrzostw Afryki i stał się pierwszym snajperem od 2010 roku, który zdobył pięć goli w Pucharze Narodów Afryki.

Taktyka na rezerwowych nie pomogła

Przed startem meczu o brązowe medale wiadomo było, że Alain Giresse nie będzie mógł skorzystać z Youssefa Msakniego oraz Moueza Hassana. Obaj zawodnicy doznali kontuzji wykluczających ich z ostatniego spotkania na turnieju. Szczególnie było widać brak tego pierwszego, bo jednak lewoskrzydłowy Tunezji był jednym z ważniejszych graczy. Po jego stronie najczęściej szły ataki „Orłów Kartaginy”. Jego brak odbił się na Khazrim, który za bardzo nie miał z kim pograć. Próbowano zastąpić go Anicem Bardim, co było dla nas dziwnym pomysłem. Naturalnym zmiennikiem Msakniego był Naim Sliti, który wchodząc na boisko, zawsze robił dużo zamieszania. Dlaczego nie wyszedł w pierwszym składzie na mecz z Nigerią? Tego nie wiemy.

Hassan może nie był jednym z lepszych bramkarzy na PNA 2019, ale poza meczem z Senegalem nie popełnił większych błędów. Tutaj też Giresse zaskoczył lekko z zastępcą, bo postawił na Moeza Ben Cherifię. Był to dla niego pierwszy występ na tym turnieju i od razu źle wszedł w spotkanie. Był współwinnym utraty gola, który ostatecznie zdecydował o porażce Tunezji. Dodatkowo na ławkę został jeszcze odesłany Dylan Bronn, a jego miejsce zajął Nassim Hnidi. Zaliczył słabe spotkanie i został zdjęty z boiska w 67. minucie. Błędne decyzje selekcjonera mogły zdecydować o porażce. Jakby sumy nieszczęść było mało, w końcówce pierwszej połowy boisko musiał opuścić wyróżniający się Taha Khenissi.

Wśród Nigeryjczyków nie było takich drastycznych zmian. Do pierwszego składu wrócił grający już wcześniej w turnieju Ola Aina, a jedyną nowością było postawienie w bramce na Francisa Uzoho. Przed dwoma laty ten młody bramkarz był numerem 1 „Superorłów”. W meczu o 3. miejsce nie miał zbyt wiele roboty, ale robił dobrze to, co do niego należało. Dzięki temu doszło do ciekawej sytuacji. Bo zarówno Nigeryjczycy, jak i Tunezyjczycy skorzystali z wszystkich bramkarzy dostępnych na PNA 2019.

Ósmy triumf Nigerii

Reprezentacja Nigerii zdobyła swój ósmy brązowy medal w Pucharze Narodów Afryki. Nikt tak często jak oni nie występował w meczu o ten najmniej cenny kruszec mistrzostw Afryki. W pokonanym polu zostawili kolejno Egipcjan, Tunezyjczyków, Kameruńczyków, dwa razy z rzędu Malijczyków, Senegalczyków, Algierczyków i teraz Tunezyjczyków. Widać było, że podopieczni Gernota Rohra podeszli poważnie do tego spotkania. Mogli je wygrać nawet wyżej, jakby w końcówce przy dwóch mocnych strzałach Samuela Kalu świetnymi interwencjami nie popisał się Ben Cherifia.

Liczymy na to, że w piątek zobaczymy znacznie więcej emocji i wymiany ciosów. Tunezja nie była w stanie zagrozić w jakikolwiek sposób przeciwnikowi. Wyglądało na to, że „Orły Kartaginy” poświęciły całą swoją energię na to, żeby zameldować się w strefie medalowej. Nigeria podeszła spokojniej do meczu o brąz i szybko wyprowadziła celny cios. Była bardzo pewna siebie, bo Ighalo opuścił boisko już w przerwie spotkania. Jeżeli ktoś liczył na coś więcej, musiał się mocno rozczarować. Mamy nadzieję, że podczas starcia Senegalu z Algierią będziemy zachwycali się tym, co się dzieje na boisku, a nie tym, co znajduje się na niebie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze