W ostatnim spotkaniu 23. kolejki Primera Division, Athletic Bilbao przegrał niespodziewanie na wyjeździe z Mallorką. Jedyną bramkę tego spotkania zdobył w 11. minucie spotkania Kameruńczyk Pierre Webo.
Gospodarze już w 4. minucie, za sprawą Castro, mogli wyjść na prowadzenie. Po akcji Guzmana piłka trafiła do Webo, który świetnie wypatrzył wbiegającego w pole karne pomocnika, ten jednak w sytuacji sam na sam z Iraizozem przestrzelił tuż obok słupka. Athletic próbował budować ataki, jednak gracze Michaela Laudrupa naciskali tak mocno, że goście nie byli często w stanie nawet grać piłką po ziemi. Niemiłosiernie maltretowany był Iker Muniain, który próbując walczyć w pojedynkach o półgórne piłki, raz po raz lądował na murawie w wyniku starcia z rywalem. W 10. minucie, po rzucie rożnym, Bilbao było bliskie zdobycia bramki, jednak po strzale głową Toquero świetnie piłkę z linii wybił Cendros. Zagranie to rozpoczęło kontrę gospodarzy – piłka trafiła do De Guzmana, ten świetnie przerzucił ją na prawe skrzydło do Nsue, który zwiódł w polu karnym Koikilliego i odegrał mocno do Webo. Ten odruchowo dostawił nogę do piłki i zdobył bramkę! 1:0 dla Mallorki!

Po stracie gola Athletic w dalszym ciągu nie mógł złapać właściwego rytmu, gospodarze w cały czas niezwykle ambitnie przeszkadzali w rozgrywaniu i sami raz po raz atakowali bramkę Iraizoza. Podopieczni Joaquina Caparrosa oddali strzał dopiero w 19. minucie, kiedy po piąstkowaniu Aouate’a, do piłki skaczącej na przedpolu dopadł Martinem i mocno uderzył. Bramkarz Mallorki sparował futbolówkę na rzut rożny. Baskowie kilkakrotnie próbowali zagrywać wysokie piłki na 15-20 metr do Fernando Llorente, a ten – mimo że właściwie bez trudu je zgarniał i robił obrót – w dalszej fazie akcji był jednak zawsze zatrzymywany przez kilku zawodników gospodarzy. Napastnik o fizjonomii tura próbował nawet, wskutek tak gęstego krycia, uderzać przewrotką, jednak efekt tej próby lepiej przemilczeć.
Po dwóch kwadransach Mallorca wypracowała następną sytuację, Nsue po raz kolejny przedarł się przez wyjątkowo niepewnego dzisiaj Ekizy, a przed oddaniem strzału powstrzymała go tylko odważna interwencja Iraizoza. Swój rajd chciał też zaliczyć aktywny De Guzman, a zrobił to w sposób nawet bardziej efektowny niż Nsue, ośmieszając Iraolę oraz San Jose. Po dobiegnięciu do pola karnego podał jednak niedokładnie do Webo. Kolejne sytuacje miały miejsce po fatalnym wybiciu Ekizy. Trafiło ono pod nogi Nsue, ten odegrał do Pereiry, który mocno uderzył, a do sparowanej piłki dopadł jeszcze Webo, ale był zbyt rozpędzony, by skierować ją do siatki. Niemniej jednak, ta połowa należała zdecydowanie do gospodarzy!










