Gregorio Manzano może zostać zwolniony z posady trenera Sevilli. Hiszpański szkoleniowiec dostał od swoich pracodawców za zadanie wywalczenie miejsca w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Na pięć kolejek przed końcem sezonu zrealizowanie celu wydaje się mało prawdopodobne.
Manzano wielokrotnie podkreślał, że chciałby pozostać w klubie ze stolicy Andaluzji wiele lat. Były trener Mallorki wypowiadał się z ekscytacją na temat swojej wizji budowania wielkiej Sevilli. Być może szansa na realizację planów zostanie mu jednak odebrana.
Osiem punktów straty na pięć kolejek przed końcem rozgrywek to bardzo dużo do odrobienia. Można spodziewać się, że Sevilla raczej będzie walczyć o szóstą lokatę, niż zdoła awansować na miejsce premiowane udziałem w eliminacjach rozgrywek Champions League. Nie tego chce prezes, Jose del Nido.
O odejściu Manzano zaczęto mówić głośno po porażce Sevilli z Getafe w 32. kolejce. Pozycji trenera ekipy z Andaluzji nie poprawiła nawet wiktoria w ostatnim starciu z Villarrealem. Jak na razie nie pojawiły się nazwiska potencjalnych następców Manzano.










