Według informacji dziennika „As”, Real Madryt rozważa skorzystanie z prawa pierwokupu Alvaro Negredo. Hiszpan miałby zająć miejsce Emmanuela Adebayora.

Według madryckiej prasy powodzenie całej operacji zależy od Manchesteru City. Jeśli Anglicy nie zgodzą się na obniżenie ceny sprzedaży Adebayora (obecnie żądają 16 mln euro), „Los Blancos” poszukają alternatywy. Wydaje się, że sprawa wysokiej, sześciomilionowej pensji Togijczyka nie jest już problemem – sam zainteresowany jasno stwierdził, że bez wahania zgodzi się nawet na drastyczne cięcie w zarobkach, byle pozostać w stolicy Hiszpanii.
Jeśli negocjacje z City nie doprowadzą do definitywnego transferu Togijczyka, Madryt zwróci się ku Andaluzji i byłemu piłkarzowi drużyny, Alvaro Negredo. Wychowanek Rayo Vallecano do Sevilli przeszedł dwa lata temu za 14 mln euro. Real ciągle dysponuje prawem pierwokupu za 17 mln. Alvaro znajduje się obecnie w szczytowym punkcie swojej kariery, niedługo odbierze nagrodę dla najlepszego hiszpańskiego strzelca ligi – w 38 meczach zdobył 20 bramek, w klasyfikacji Pichichi ustępując tylko Ronaldo i Messiemu.











