Kolejnym przystankiem w naszym cyklu będzie najbardziej północna część imperium brytyjskiego i nasz niedawny rywal w eliminacjach do Euro 2016, a więc Szkocja. Czy najstarsza reprezentacja świata będzie miała w najbliższym czasie pociechę z młodych zawodników?
Zajmująca obecnie 40. miejsce w rankingu FIFA wyspiarska kadra marzy o powrocie choćby do statusu solidnej europejskiej marki, która nie ma problemu z kwalifikacją na duże turnieje. W tym roku mija bowiem osiemnaście lat od ostatniej obecności Szkotów na istotnej imprezie (mundial we Francji). Wydaje się, że największy kryzys prowadzona przez Gordona Strachana reprezentacja ma już za sobą. Eliminacje do najbliższego mundialu łatwe nie będą – oprócz świętej wojny z Anglią Szkocję czekają potyczki ze Słowacją, Słowenią, Litwą i Maltą. O drugie miejsce, gwarantujące prawo do gry w barażach, może być trudno. Niewykluczone, że współodpowiedzialni za wynik będą naprawdę młodzi i bardzo utalentowani piłkarze.
1) Kieran Tierney (Celtic FC, 18 lat)
Zwycięzcą rankingu jest pewien młody… Manijczyk. Gdyby reprezentacja wyspy Man miała prawo do gry w oficjalnych rozgrywkach międzynarodowych, lewy obrońca Celticu nie wahałby się raczej ani przez moment i reprezentowałby kraj, w którym się urodził. Sensacyjna dyspozycja nastolatka to jedna z najlepszych informacji dla fanów mistrza Szkocji w ostatnich tygodniach. W trakcie sezonu młodzian zaczął otrzymywać pierwsze szanse na pokazanie swoich niemałych umiejętności, lecz wyróżniał się tak bardzo, że w końcu Ronny Deila posadził na ławce Emilio Izaguirre, by móc w pełni wykorzystać potencjał wschodzącej gwiazdy. Postawa Tierneya nie uszła też uwadze selekcjonera reprezentacji, Gordona Strachana, który powołał piłkarza na towarzyski mecz z Danią w marcu 2016 roku. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach zawodnika czeka trudna walka o wyjściową jedenastkę w kadrze z bardzo solidnym Andrew Robertsonem z Hull City. Jeśli jednak będzie rozwijał się w takim tempie jak przez ostatnie miesiące, powinien zajść w piłce bardzo daleko.
https://youtu.be/eOs6whbeVME
2) Ryan Gauld (Sporting SC, 20 lat)
Na drugim miejscu ląduje gość z zupełnie innej, nieszkockiej, planety. Jakim cudem na ziemi Bravehearta urodził się chłopak z iście latynoską techniką i fantazją w grze, tego nie wiemy, w każdym razie Szkoci powinni oswajać się ze świadomością, że w niedalekiej przyszłości grą ich kadry będzie kierował ktoś, komu znacznie bliżej do Messiego aniżeli Scotta Browna. „Szkocki Messi” to zresztą przydomek, jakim obdarzyła Gaulda lokalna prasa. Co ciekawe, sam zawodnik bardzo intrygująco pokierował swoją karierą – mimo ofert obu klubów z Liverpoolu wybrał słoneczną Portugalię, gdzie może szlifować swoje największe atuty w otoczeniu zawodników podobnych do siebie. Jedyne, co martwi, to lekka stagnacja piłkarza. Właśnie kończy się drugi sezon w Sportingu, a ofensywny pomocnik wciąż nie przebił się do pierwszego zespołu. Mając jednak na uwadze jego wiek, za wcześnie jeszcze, by trąbić na alarm. Gauld jeszcze może być wielki.
https://youtu.be/wYRQgMZtlvI











