To było znakomite dwanaście miesięcy dla snajperów – nie tylko dla największych tuzów, lecz także dla tych, po których nie spodziewaliśmy się rzeczy wielkich. Stąd z zestawienia musiało wypaść kilka znanych nazwisk, a dziesięć miejsc do obsadzenia i tak było największym rankingowym wyzwaniem naszej redakcji. Po kilku dniach burzy mózgów w obiegu zostali tylko najlepsi napastnicy 2016 roku. Kto tworzy czołową dziesiątkę?
W porównaniu z rankingiem zeszłorocznym zaszło kilka istotnych zmian. Trzech snajperów wypadło z gry, zaledwie jednemu udało się pozostać na tej samej lokacie, mamy też jeden powrót do świata żywych po całkiem długiej banicji. Nie wszyscy będą zadowoleni – do elity nie załapali się m.in. Harry Kane, Diego Costa czy Edin Dzeko, którzy zanotowali bardzo dobre 12 miesięcy. Musimy jednak zważać na wartość goli, przydatność dla zespołu czy w końcu Euro 2016, a więc najważniejszą piłkarską imprezę roku. Bez przedłużania – przed Wami absolutny top.
10) Aritz Aduriz (Hiszpania, Athletic Bilbao, 35 lat)
Chyba sam Hiszpan jest nie lada zaskoczony tym, co wyprawiał w mijającym roku. Tajemnicą poliszynela jest, że Bask najlepiej gra właśnie w Athleticu – ilekroć z Bilbao uciekał, tylekroć wracał, aby znowu uświadamiać sobie, że tylko „w domu” będzie prawdziwie ceniony. W 2016 roku przebił sam siebie – nie dość, że był najlepszym strzelcem zespołu (w sezonie 2015/2016 – 36 trafień!) i zaprowadził go na 5. miejsce w tabeli, potrafił wyczyniać takie cuda jak pięć goli w jednym meczu Ligi Europy. Ponadto po pięcioletnim rozbracie z kadrą wrócił, a już pod wodzą Julena Lopeteguiego udało mu się zanotować premierowe trafienie w meczu o punkty w barwach drużyny narodowej. W wieku 35 lat. Najstarszy w naszym rankingu Aduriz jest jak dobra butelka wina – im starszy, tym lepszy. Bramki w 2016 roku (klub i reprezentacja) – 28.
https://www.youtube.com/watch?v=RunnRnMna1o
9) Alexandre Lacazette (Francja, Olympique Lyon, 25 lata)
Kolejny po Adurizie goleador, dla którego nominacja jest miłą odmianą względem rankingu sprzed 12 miesięcy. Francuz jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym – wychowanek Lyonu nie ma dostrzegalnych wad. Absurdalnie szybki, genialny z piłką przy nodze, obdarzony wielką łatwością znajdowania się właśnie tam, gdzie akurat spada futbolówka. W Lyonie się wychował, w grudniowym meczu z Monaco przywdział nawet, pod nieobecność Maxime’a Gonalonsa, opaskę kapitańską, ale Olympique prędzej czy później będzie dla Francuza za mały. Wielką skazą na kartach kariery Lacazette’a jest (i już zawsze będzie) fakt, że jest pomijany w reprezentacji, wskutek czego rozgrywane nad Sekwaną ME oglądał w telewizji. Być może gdyby to on wszedł na ostatni kwadrans zamiast Gignaca… 30 bramek.
https://www.youtube.com/watch?v=vmTUv0TKdwI
8) Sergio Aguero (Argentyna, Manchester City, 28 lat)
Kun wielkim snajperem jest – to fakt niepodważalny tak samo jak ten, że Słowacki wielkim poetą był. Każdy kolejny rok pokazuje jednak coraz dobitniej, że Argentyńczyk ma dwie twarze. Potrafi robić na boisku rzeczy absolutnie genialne, których nie powstydziłby się jego były teść – Maradona – ale jednocześnie miewa chwile, w których albo zapada się pod ziemię w najmniej odpowiednim do tego momencie, albo odcina mu prąd. Tylko w tym sezonie zawieszany był już dwa razy za bezmyślne faule – po meczu z Chelsea, w którym postanowił skasować Davida Luiza, aż na cztery spotkania. Na niskie miejsce w rankingu rzutuje również fakt, że nie pomógł reprezentacji i po raz kolejny musiał zadowolić się srebrem, ustępując w Copa America Chile. Koniec końców w zestawieniu zabraknąć go nie mogło. Kiedy jest w formie, nie ma możliwości, aby go zatrzymać.











