Karuzela transferowa w pierwszej lidze wkroczyła na najwyższe obroty. Niektórzy trenerzy mają już gotowy skład, a inni jeszcze nie skończyli selekcji. Przedstawię pięć moim zdaniem najciekawszych transferów polskich piłkarzy na zapleczu ekstraklasy.

1.Łukasz Garguła – Miedź Legnica
Transfer dosyć zaskakujący, zwłaszcza że Garguła w poprzednim sezonie wystąpił w trzydziestu meczach ekstraklasy w barwach Wisły, w których strzelił trzy bramki i zaliczył cztery asysty. Ktoś może powiedzieć, że jest on już w podeszłym wieku. Hmmm… No oczywiście 34 lata na karku to nie jest mało, ale przykład m.in. Łukasza Surmy pokazuje, że spokojnie nawet mając kilka lat więcej, można prezentować się bardzo dobrze.
Moim zdaniem Garguła spokojnie poradziłby sobie – daje radę, grając w ekstraklasie, a Wisła poważnie odczuje brak tego zawodnika. Dla Miedzi będzie to bardzo duże wzmocnienie. Tak doświadczony zawodnik może pomóc im w osiągnięciu celu, jakim jest walka o ekstraklasę.

2. Maciej Małkowski – Sandecja Nowy Sącz
Kariera tego chłopaka to wielka sinusoida. Jeden sezon prezentuje się bardzo dobrze, żeby w następnym zatracić wszystkie swoje atuty. Poprzedni sezon w barwach Bełchatowa był w jego wykonaniu bardzo słaby, ale jestem pewny, że tego chłopaka stać na dużo lepszą grę. Grając w Bełchatowie, niejednokrotnie pokazał, że jest zawodnikiem sporej klasy. W pewnym momencie swojej kariery był jednym z najlepszych pomocników ekstraklasy i tym samym dostawał powołania do reprezentacji Polski.
Oczywiście to wszystko działo się kilka lat temu, ale na pierwszoligowych boiskach na pewno będzie on wyróżniającym się zawodnikiem. Trochę dziwi mnie kierunek, który wybrał, ponieważ Sandecja nie należy do potentatów na zapleczu ekstraklasy i raczej nie będzie walczyć o najwyższe cele, ale może tam uda mu się odbudować formę i w następnym sezonie wróci na ekstraklasowe boiska.
3. Wojciech Łuczak – Wisła Płock
Przez ostatnie trzy sezony Łuczak był zawodnikiem Górnika Zabrze, w którym to przez większość czasu był podstawowym zawodnikiem. W ostatnim sezonie wystąpił w 19 meczach, w których strzelił dwie bramki. Był on takim solidnym ligowym zawodnikiem, który jednak nigdy pewnego poziomu nie przeskoczył. Występował głownie jako ofensywny pomocnik bądź środkowy napastnik, dlatego jego statystyki strzeleckie raczej nie robią wrażenia. Nie zmienia to faktu, że ma on dopiero 25 lat i myślę, że spokojnie powinno się znaleźć dla niego miejsce w którymś z ekstraklasowych klubów.













