Najciekawsze momenty 3. kolejki ekstraklasy


Podsumowujemy trzecią kolejkę królowej wszystkich lig

5 sierpnia 2019 Najciekawsze momenty 3. kolejki ekstraklasy
Tomasz Folta / PressFocus

Zapraszamy na trzecie już podsumowanie kolejki PKO Ekstraklasy. W minionej właśnie kolejce naszej ekstraklasy działo się naprawdę wiele. Arka Gdynia zdobyła pierwszy punkt, a Lech, Pogoń i Śląsk nie zwalniają tempa i wciąż zachwycają nas swoją grą.


Udostępnij na Udostępnij na

Powoli zaczyna nam się kształtować ligowa tabela. Wiemy już, kto jest w tzw. gazie, a które ekipy najprawdopodobniej powalczą o utrzymanie. Przy okazji pierwszą bramkę w sezonie strzeliła Wisła Kraków. W meczu u siebie z Górnikiem wygrała 1:0, a zwycięską bramkę strzelił debiutant. Więcej o tym w dalszej części dzisiejszego podsumowania.

(Ekstra)klasa sama w sobie

Przechodzimy do pozytywów trzeciej kolejki naszej ligi. Jako pierwsi na pochwałę zasługują młodzi zawodnicy Zagłębia Lubin. Podopieczni trenera Bena van Daela przegrywali z Jagiellonią Białystok 0:2. W drugiej połowie do głosu doszli jednak zawodnicy Zagłębia, a konkretniej Patryk Szysz i Łukasz Poręba. Obaj młodzieżowcy strzelili po jednej bramce i uratowali punkt po bardzo trudnym spotkaniu.

Z drugiej strony Jagiellonia Białystok oprócz gorszego epizodu także rozegrała świetny mecz. I mimo tej słabszej chwili „Jaga” zasługuje na pochwałę za bramkę na 2:0. Oto cała akcja i piękne uderzenie Imaza:

Pierwszym indywidualnym wyróżnionym jest napastnik Cracovii Rafael Lopes. Portugalczyk w meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa zdobył drugą bramkę w trzech ligowych spotkaniach. Lopes znajduje się w niezłej formie i jest jednym z najlepiej prezentujących się zawodników Cracovii.

Jako ostatni wyróżnienie otrzymuje debiutant w drużynie Wisły Kraków. Mowa o Victorze Moya Martinezie, który w ostatniej sekundzie meczu zdobył zwycięską bramkę, pierwszą w tym sezonie dla „Białej Gwiazdy”. Wychowanek hiszpańskiego Villarrealu zagwarantował swojej drużynie trzy punkty i poprawił pozycję Wisły w tabeli.

Ekstrakla(p)a kolejki

Dziś nieco kontrowersyjnie ganimy nie zawodników, ale arbitrów. Sędzia spotkania Wisła Płock – Lechia Gdańsk Bartosz Frankowski w końcówce spotkania ukarał żółtą kartką Flavio Paixao. Za moment Flavio otrzymał kolejną żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zawodnik Lechii nie wszedł nawet na murawę. Tak w zasadzie nikt nie wiedział, za co gracz Lechii otrzymał obie kartki, a Sławomir Peszko w ramach protestu postanowił zakleić usta taśmą.

Legia Warszawa nie zachwyca na początku sezonu. Legioniści po trzech spotkaniach na swoim koncie mają tylko cztery punkty, a i styl gry wicemistrzów Polski nie zachwyca. Dziś nie będziemy jednak ganić całego zespołu, ale jego trenera. Aleksandar Vuković po raz kolejny na konferencji prasowej starał się zamydlić oczy… no właśnie, komu? Bo przecież i kibice, i dziennikarze widzą, że gra Legii kuleje, a Vuković chwali swój zespół, jakby rozegrał trzy wspaniałe spotkania.

Na naganę zasłużył także Urosz Duranović. Czarnogórzec zaatakował bramkarza Arki na wyprostowanej nodze. Minął się z piłką i w efekcie trafił Steinborsa w nogę. Wyglądało to groźnie i mogło się skończyć naprawdę bolesnym urazem. Urazem się nie skończyło, ale nie skończyło się też czerwoną kartką dla Duranovicia, chociaż zdecydowanie powinno.

W meczu Wisła – Górnik na naganę jako pierwszy zasłużył arbiter Jarosław Przybyl. W pierwszej połowie miała miejsce bardzo sporna sytuacja – górnicy wyprowadzili kontrę, po której strzelili bramkę na 1:0. Wydawało się, że Igor Angulo uniknął spalonego. Hiszpan zdążył przebiec niemal pół boiska i dograć do kolegi z zespołu, a sędzia liniowy nie podniósł chorągiewki.

Sędzia bramki jednak nie uznał – po wcześniejszej rozmowie z VAR-em. Jesteśmy pewni, że gol powinien zostać uznany. Zresztą nie tylko my. Na poniższym zdjęciu widać, że napastnik Górnika znajdował się przed linią spalonego, o którym nie mogło być mowy. To skandal, że bramka ta nie została uznana po konsultacji z sędziami z VAR-u.

Na naganę zasłużył również Krzysztof Drzyzga. Rezerwowy Wisły nie potrafił wstrzelić się dzisiaj w bramkę. Zmarnował dwie bardzo dogodne sytuacje – za pierwszym razem trafił w słupek, a za drugim, chcąc przelobować bramkarza, podciął piłkę zbyt mocno i przestrzelił.

Babol po polsku

Przechodzimy do tego, co każdy kibic ekstraklasy uwielbia najbardziej. W końcu to coś, za co najbardziej kochamy naszą ligę (obok fantastycznych bramek) – zabawne kiksy, interwencje, wywiady. Zapraszamy na danie główne naszej ligi – babol po polsku. Bon apetit!

Poprzednia kolejka nie obfitowała w wiele tego rodzaju sytuacji. Wszystko wróciło jednak do normy i tym razem mamy Wam sporo do pokazania.

Na początek ciekawe porównanie…

Nie dość, że gol w debiucie, to nawet rozdwoić się potrafi!

Takie strzały jak ten to znak firmowy naszej ligi!

A na koniec coś od Wisły Płock. Czy zawodnicy „Nafciarzy” dojeżdżają tak na każde spotkanie?

Ekstramecz

Na najlepsze widowisko minionej kolejki wybraliśmy spotkanie, którego nie omawialiśmy wcześniej. Jest nim mecz ŁKS Łódź – Lech Poznań. Widowisko zaowocowało w bramki oraz ogólnie było bardzo miłe dla oka. Bramkę strzelił chwalony przez wszystkich Dani Ramirez, ale koniec końców to drużyna z Wielkopolski wywiozła z Łodzi trzy punkty, wygrywając 2:1.

I to już koniec dzisiejszego podsumowania pod znakiem kontrowersji. Jak widać, system VAR w Polsce wymaga natychmiastowej poprawy, aby więcej nie dochodziło do tak skandalicznych sytuacji. Ogólnie rzecz biorąc, sędziowie nie byli mocną stroną minionej kolejki.

Na koniec prezentujemy terminarz kolejki numer cztery:

Piątek

Lech – Śląsk (20:30)

Sobota

Pogoń – Wisła K. (15:00)
Zagłębie – Arka (17:30)
Górnik – Raków (20:00)

Niedziela

ŁKS – Piast (15:00)
Cracovia – Korona (17:30)

Poniedziałek

Lechia – Jagiellonia (18:00)

Mecz Legia – Wisła Płock zostanie rozegrany 16 września o godzinie 17:30. Spotkanie zostało przesunięte ze względu na udział Legii w europejskich pucharach.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze