Grodzisk Wielkopolski kibicom piłkarskim kojarzy się z klubem, który przez wiele lat grał na poziomie ekstraklasy oraz godnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej. Teraz nikt tak wysoko nie mierzy, a dla Dyskobolii nie ma miejsca nawet w Grodzisku. Ten klub nie zasłużył na taki los.
Najnowsza historia
Naszą podróż rozpoczniemy w 2008 roku, kiedy Zbigniew Drzymała sprzedał licencję na grę w ekstraklasie Polonii Warszawa. Wtedy było wiadomo, że wielka piłka do Grodziska Wielkopolskiego może już nie powrócić. Klub wylądował w IV lidze, jednak wszyscy wiązali wtedy z nim niemałe nadzieje. Oczywiście, nikt nie myślał o powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale gra na poziomie II czy III ligi wydawała się jak najbardziej realna. – Kiedy wylądowaliśmy w IV lidze, klub z różnych źródeł otrzymywał dość spore pieniądze. Zawodnicy dojeżdżali z Poznania i innych zakątków Wielkopolski. Wtedy myślano, że prowadzenie takiego klubu to łatwizna, ale ta gotówka dość szybko się skończyła. Zawodnicy, którzy dojeżdżali do Grodziska, mieli obiecane pieniądze, a ich nie dostali. Wówczas zabrakło osoby, która by to potrafiła ogarnąć, i tak klub zaczął szusować w dół – mówi obecny piłkarz Dyskobolii, Bartosz Kowala.

Schedę po Zbigniewie Drzymale przejął człowiek, który w ubiegłym stuleciu zarządzał Dyskobolią – Ryszard Kaczmarek. – Na początku funkcjonowania IV ligi Dyskobolia z różnych źródeł otrzymała bardzo poważne pieniądze jak na tamte warunki. W pierwszym sezonie byliśmy bardzo blisko awansu do III ligi. Piłkarze byli ściągani z różnych zakątków Wielkopolski. Niektórzy zarabiali na grze w IV lidze bardzo wysokie kwoty. Jednak w późniejszym okresie pieniądze różnymi dziwnymi sposobami zaczęły uciekać, w klubie narastały długi, zawodnicy nie byli opłacani, przez co wytaczali kolejne sprawy w PZPN-ie. Wtedy Kaczmarek abdykował, zwinął żagle i krótko po tym został założony niejako nowy klub – Dyskobolia INTER-MARCHE – mówi nam Groh, jeden z kibiców Dyskobolii. Obecnie prezesem klubu jest Paweł Rozmiarek.
W sezonie 2008/2009 Dyskobolia grała w IV lidze. Klub występował wówczas na stadionie w Grodzisku, na tym samym, na którym swoje mecze rozgrywała ekstraklasowa drużyna. Po wycofaniu KSD z najwyższej klasy rozgrywkowej na trybunach stadionu pojawiało się 1000-1500 osób. Jednak taki stan rzeczy utrzymał się tylko przez jeden sezon. Już w sezonie 2009/2010 Dyskobolia spada do Okręgówki. Tam nie zadomawia się na długo i od razu ląduje w A klasie, w której gra do dziś.
Stadion stoi pusty…















