Regularne eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw w Brazylii właśnie dobiegły końca. Po decydujących pojedynkach w strefie europejskiej dziś poznaliśmy szczęśliwców, którzy wywalczyli sobie przepustki w Ameryce Północnej i Południowej. Teraz przyjdzie nam emocjonować się barażami, które zapoczątkowała już strefa afrykańska.
Kanonada Ghańczyków i zwycięstwo kopciuszka
Ghana – Egipt 6:1
Gyan (4′ i 54′) Abo Trika (41′)
Gomaa (sam.) (22′)
Waris (44′)
Muntari (73′)
Atsu (89′)
Po losowaniu par barażowych mogłoby się wydawać, że rywalizacja pomiędzy Ghaną a Egiptem będzie szlagierem ostatniej rundy afrykańskich eliminacji. Nic bardziej mylnego. Drużyna „Black Stars” wypunktowała Egipcjan na własnym boisku, wygrywając aż 6:1! Rozmiary klęski „Faraonów” mogą szokować, zwłaszcza że jako jedyni w fazie grupowej wywalczyli komplet 18 punktów. Wynik spotkania już w 4. minucie otworzył niezawodny Asamoah Gyan. Następna bramka – choć samobójcza – była kwintesencją bezradności Egipcjan. Essien mijał w tej akcji przeciwników jak slalomowe tyczki. Nawet honorowe trafienie gości padło po kontrowersyjnym karnym. Rewanż będzie dla Ghańczyków kwestią formalną.
Burkina Faso – Algieria 3:2
Pitroipa (45′) Feghouli (50′)
Kone (65′) Medjani (69′)
Bance (86′)

Ciekawy i zacięty pojedynek zobaczyli za to kibice zgromadzeni na stadionie w Ouagadougou(!). W tej egzotycznej lokalizacji doszło do starcia największej rewelacji dotychczasowych rozgrywek – Burkina Faso – z reprezentacją Algierii. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak dopiero po bramce Aristide Bance’a (rzut karny) w końcówce spotkania zapewnili sobie zwycięstwo. Wyjazdowe bramki w roli faworytów dwumeczu stawiają Algierczyków. Warto wspomnieć, że spory wkład w historyczny awans Burkina Faso do baraży miał napastnik Górnika Zabrze, Prejuce Nakoulma.
Pozostałe wyniki:
WKS – Senegal 3:1
Etiopia – Nigeria 1:2
Tunezja – Kamerun 0:0
Rewanże odbędą się pomiędzy 16 a 19 listopada.
Blamaż Meksykanów i ambicja rezerwowych
Kostaryka – Meksyk 2:1
Ruiz (25′) Peralta (28′)
Saborio (64′)
Reprezentacja Meksyku na własne życzenie przed ostatnią kolejką postawiła się w, lekko mówiąc, zagmatwanej sytuacji. Dla zespołu „El Tri” były to jedne z najgorszych eliminacji w całej historii walki o mundial. Mimo tego potencjalna wygrana z Kostaryką mogła im zagwarantować nawet bezpośredni awans. Cudu nie było. Gospodarze udowodnili swoją aktualną wyższość nad Meksykanami, a jednobramkowe zwycięstwo było najniższą możliwą karą dla gości. Kostarykanie awansowali więc bezpośrednio, a drużynę Victora Manuela czeka baraż o mundial z Nową Zelandią.











