Real Madryt niespodziewanie uległ Sportingowi Gijon. Z porażki tłumaczył się Jose Mourinho, który uważa, że jego podopieczni są bardzo zmęczeni.

Porażka w ostatniej kolejce ligi hiszpańskiej może oznaczać dla „Los Blancos” ostateczny koniec walki o odzyskanie tytułu. Barcelona już teraz ma pięć punktów przewagi, a może ona wzrosnąć aż do ośmiu. Mourinho po raz pierwszy od lat przegrał na własnym boisku.
– Znamy swoje ograniczenia. Zawodnicy są padnięci. Szczęście jest częścią futbolu. Naszym rywalom, w przeciwieństwie do nas, niczego nie zabrakło. Matematyka podpowiada, że liga nie jest jeszcze przegrana, lecz realistycznie patrząc, jeżeli strata urośnie z pięciu do ośmiu punktów, triumf będzie praktycznie niemożliwy – powiedział Mourinho.











