Trener Realu Madryt na przedmeczowej konferencji prasowej stwierdził, że mecz z Sevillą będzie jednym z najtrudniejszych w sezonie. Portugalczyk wierzy w dobre przygotowanie swojego zespołu, zdając sobie jednocześnie sprawę z faktu, że Marcelino może bez trudu zaskoczyć wszystkich doborem zawodników.
– Pizjuan to wymagający teren, bo drużyna tam grająca jest wymagającym rywalem. Sevilla jest jednym z najtrudniejszych przeciwników, z jakimi przychodzi nam się mierzyć w lidze, a mecz wyjazdowy jeszcze bardziej podnosi poziom trudności. Dobrze ich prześwietliliśmy, znamy ich mocne strony. Jesteśmy przygotowani – zapewnił Portugalczyk. – Madryt ma bardzo trudny terminarz. Derbi Madrileno, El Clasico, Valencia, San Sebastian, Gijon… Sporo niełatwych meczów wyjazdowych.
– Bardzo chciałbym dowiedzieć się, w jakim ustawieniu i w jakim składzie zagra Sevilla, ale oni nic na ten temat nie mówią. Chciałbym wiedzieć, czy Kanoute i Negredo zagrają razem, czy może wystąpi tylko jeden z nich. Nie mam pojęcia, gdzie wystąpią Caceres i „Coke” i czy Fazio będzie stoperem czy środkowym pomocnikiem.
Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o temat numer jeden w hiszpańskich mediach, kontuzję „El Guaje”.
– Przez wszystkie lata pracy zawsze czułem wielki smutek, gdy dowiadywałem się o takich kontuzjach, nie inaczej jest w przypadku Villi. Bardzo, bardzo mi go żal, ale nie czuję się na siłach, by oceniać, jak ten uraz wpłynie na grę Barcelony.










