Nie milkną echa wczorajszej wpadki Realu Madryt. Stołeczny klub tylko zremisował z Malagą 1:1, a bramkę wyrównującą stracił w ostatnich sekundach spotkania. Po meczu Jose Mourinho stwierdził, że jego drużyna powinna otrzymać dwa rzuty karne.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla Realu, ponieważ w 35. minucie na listę strzelców wpisał się Karim Benzema po podaniu Ronaldo. Gospodarze mieli kolejne okazje do podwyższenia wyniku, ale brakowało skuteczności. Tą wykazali się natomiast goście w ostatnich sekundach spotkania. Konkretnie uczynił to Cazorla, którego bramka przypieczętowała niespodziankę w Madrycie.
– Nie będę krytykował arbitra, ale powinien nam przyznać dwa rzuty karne. To jest jednak część rozgrywek. Nie mam powodu, by być krytycznym. Remis lub porażka są normalne. Mógłbym krytykować, gdyby remis był wynikiem słabej postawy zespołu, ale tu nie ma o tym mowy. Mieliśmy mnóstwo okazji do strzelenia bramki – stwierdził portugalski szkoleniowiec.
– Zawsze biorę pod uwagę każdy scenariusz. Robimy wszystko, żeby wygrać, ale dziś zremisowaliśmy – podsumował trener.
Mimo straty punktów Real wciąż pozostaje liderem tabeli i ma osiem punktów przewagi nad drugą Barceloną.











