Po wielu kontrowersjach, które wzbudziło zachowanie Jose Mourinho w końcowych minutach starcia jego drużyny z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii, Portugalczyk zdecydował się przeprosić madryckich kibiców. W liście, który opublikowała oficjalna strona „Królewskich”, szkoleniowiec zdementował także plotki o jego rzekomym odejściu z Santiago Bernabeu.
Tylko ten, kto mnie nie zna, może marzyć, insynuować albo myśleć o tym, że odejdę teraz z Realu Madryt…
Wydaje mi się, że wiele osób było pod wrażeniem futbolu prezentowanego w czasie okresu przygotowawczego przez Real Madryt i dla nich informacja, że odejdę z klubu, byłaby bardzo zaskakująca. Niemożliwe!
Mam fantastycznego prezesa, bardzo inteligentnego, który jest moim wielkim przyjacielem. Mam dyrektora generalnego, który pracuje dla zespołu przez 24 godziny na dobę, dlatego moja motywacja jest ogromna, a moje madridismo dużo większe niż uczucia niektórych pseudomadridistas…
Nie odejdę. Z pewnością. Na pewno!
Zwracam się do z przeprosinami madridismo, ale tylko do madridismo, za moje zachowanie w ostatnim meczu. Niektórzy są bardziej niż ja przystosowani do hipokryzji w piłce nożnej, robią to z ukrycia, z zasłoniętymi ustami, w ciemnościach tuneli.
Ja nie uczę się bycia hipokrytą. Ani się nie uczę, ani nie chcę tego robić.
Uścisk dla wszystkich i widzimy się jutro na Santiago Bernabeu!










