Po sensacyjnej porażce Realu Madryt z Realem Saragossa 2:3 Jose Mourinho wziął winę za porażkę na swoje barki. Portugalczyk przyznał, że tym razem miał problem ze zmotywowaniem swoich piłkarzy.
– Nie potrafiłem zmotywować swoich piłkarzy do walki i dlatego w pierwszej połowie zagraliśmy fatalnie. Kiedy zaczęliśmy grać w piłkę, to rywale strzelili nam już trzy bramki – powiedział „The Special One”.

Szkoleniowiec „Królewskich” zadecydował, że w meczowej kadrze na spotkanie z Saragossą nie znalazł się Cristiano Ronaldo. Część dziennikarzy właśnie w absencji portugalskiego piłkarza upatrywała przyczyny porażki Realu. Jednak z taką oceną nie zgadza się Jose Mourinho, który stwierdził, że jego zespół w podobnym składzie potrafił wygrać dużo cięższe spotkania z Athletikiem Bilbao czy Valencją.
Na koniec Portugalczyk pochwalił drużynę Saragossy. – Nasi rywale dzielnie walczyli. Tym zwycięstwem praktycznie zapewnili sobie utrzymanie. Byli dziś zespołem, który przejawiał większą chęć walki, i dlatego wygrał – zakończył trener Realu.











