Jose Mourinho, portugalski trener Realu Madryt, na konferencji prasowej po meczu z Tianjin Teda dokonał analizy okresu przygotowawczego królewskiego zespołu.

– Podczas presezonu interesowała nas tylko praca drużyny, nie rozmawialiśmy o Barcelonie. W Chinach promowaliśmy klub, a w Stanach Zjednoczonych i w Europie ciężko trenowaliśmy. Szczególnie tydzień spędzony w Azji nie należał do najłatwiejszych. Drużyna była mentalnie zmęczona, jednak bez większych problemów zakończyliśmy pretemporadę, teraz czas do domu.
– Jestem bardzo zadowolony z pracy całej grupy. Piłkarze podeszli bardzo poważnie do wszystkich spotkań. Powiedziałem, że dysponuję wąskim składem, ale to nie znaczy, że potrzebuję więcej zawodników. Zależało mi na kadrze złożonej z dwudziestu graczy, ponieważ w takiej panuje większa rywalizacja. Mój angielski musi być lepszy od hiszpańskiego [Mourinho odpowiadał na to pytanie po angielsku – dop. red.], ponieważ hiszpańska prasa przekręciła moją wypowiedź – mówił Mourinho.
– Chiński futbol? Trzeba być cierpliwym. Muszą powoli wprowadzać do ligi obcokrajowców, sportowego ducha już mają – ocenił „The Special One”.
Tegoroczny okres przygotowawczy był wyjątkowo udany dla „Królewskich”, którzy wygrali wszystkie siedem spotkań towarzyskich, strzelając w sumie aż 27 goli. Wydaje się, że to ekipa Mourinho jest faworytem przed nadchodzącym pierwszym starciem z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii.











