Jose Mourinho powiedział, że porażka 3:1 jego Realu z Barceloną we wczorajszym El Clasico nie powinna być klasyfikowana jako niepowodzenie „Królewskich”.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla madrytczyków, którzy za sprawą Benzemy już po 22 sekundach objęli prowadzenie (był to najszybszy gol w historii Gran Derbi). Jednak później gole strzelali już tylko goście z Katalonii – na listę strzelców wpisali się kolejno Alexis, Xavi oraz Fabregas i trzy oczka pojechały na Camp Nou.
Pomimo przegranej trener stołecznego klubu upierał się przy stwierdzeniu, że druga bramka dla „Blaugrany” była bardzo szczęśliwa, oraz odrzucił opinię, iż jego podopieczni byli gorsi od przeciwników.
– Pierwsza połowa była wyrównana, ale gol w drugiej części to czyste szczęście, nic więcej. To nie jest sprawa talentu albo niepowodzenia. Szczęście odgrywa swoją rolę. Przy 1:0 powinniśmy strzelić bramkę na 2:0, co w normalnych okolicznościach by się stało, ponieważ Cristiano normalnie wykorzystuje takie okazje [chodzi tutaj o świetną szansę Ronaldo, który przy wyniku 1:0 po podaniu Benzemy uderzył obok słupka – przyp. red.].
Mourinho czuł również, że Lionel Messi powinien dostać drugą żółtą kartkę za faul na Xabim Alonso i wylecieć z boiska, ale podkreślił, że do wydania ostatecznego osądu potrzebuje powtórki telewizyjnej.
– Myślę, że Messi powinien dostać czerwoną kartkę, ale dopóki nie zobaczę tego na powtórce, nie mam na ten temat nic do powiedzenia.
Na koniec Portugalczyk przypomniał, że mimo porażki to i tak madrytczycy są w lepszej sytuacji w tabeli.
– Mamy tyle samo punktów, ale to my rozegraliśmy jeden mecz mniej. Jeśli wygramy w Sewilli, będziemy liderem. Myślę, że porażka jest rezultatem tego, jakim typem gry jest piłka nożna.










