Jose Mourinho wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym rewanżowym spotkaniem z Barceloną w ramach ćwierćfinału Pucharu Króla. Portugalczyk wierzy jeszcze w awans do kolejnej rundy.
„The Special One” konferencję prasową rozpoczął od stwierdzenia, że Real Madryt ciągle ma szansę na awans i zrobi wszystko, aby awans ten wywalczyć. – Mamy szansę, żeby awansować do półfinału, i damy z siebie wszystko, aby tak się stało. Oczywiście, że zdajemy sobie sprawę z tego, z kim gramy i jaki wynik padł w pierwszym meczu. Będzie ciężko, ale postaramy się odwrócić wynik i awansować.

Następnie portugalski trener odrzucał zarzuty w kierunku Realu Madryt, który według dziennikarzy ciągle nie jest gotowy do walki o najwyższe cele. – W lidze mamy pięć punktów przewagi nad drużyną, która według wielu jest najlepszą na świecie. Kiedy tutaj przychodziłem, tradycją było odpadanie z Pucharu Króla w pierwszych rundach z niżej notowanymi zespołami, a w zeszłym sezonie udało się nam wygrać całe rozgrywki. Drużyna nie była ponadto w pierwszym koszyku w Lidze Mistrzów, a teraz zakończyliśmy fazę grupową z najlepszym wynikiem w historii. Jesteśmy liderami w lidze i nie uważam, że mamy jakieś problemy czy też źle wykonujemy naszą pracę.
Dziennikarzom w końcu udało się nakłonić Portugalczyka do skomentowania sprawy Pepe, na którego spadła fala krytyki po pierwszym meczu z „Barcą”. – Pepe zagra, jeśli będzie w pełni gotowy. Pepe, Granero i Lass to zawodnicy, którzy borykają się z problemami. Jutro rano znowu będziemy mieli trening i wtedy zdecydujemy, czy są w stanie zagrać.
– Nie zamierzam podawać wyjściowej jedenastki. Mam wątpliwości co do kilku zawodników i, szczerze powiedziawszy, dalej nie wiem, jakim systemem zagramy. W przypadku pierwszego meczu również były wątpliwości. To samo będzie jutro. Nie zamierzam powiedzieć czegokolwiek.











