Jose Mourinho, trener Realu Madryt, stwierdził, że wyjazd na Camp Nou w roli trenera „Królewskich” będzie dużo bardziej zabawny niż jego poprzednie wizyty na stadionie w Barcelonie.
Portugalczyk wzbudza spore kontrowersje za każdym razem, gdy pojawia się na obiekcie „Dumy Katalonii”. Tak było w jego poprzednich klubach, Chelsea i Interze. Nie inaczej będzie zapewne, kiedy poprowadzi Real, odwiecznego rywala katalońskiej drużyny. Mourinho zaczął już gry słowne.
– Barcelona wygrała w ostatnich latach praktycznie wszystko, z wyjątkiem finału Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu. Następną taką szansę będzie mieć pewnie za jakieś 30-40 lat – szydzi z rywala Portugalczyk.
Ostatni pobyt Mourinho na Camp Nou to mecz półfinału Champions League. Wówczas prowadzony przez obecnego szkoleniowca Realu Inter przegrał 0:1. Mediolańczycy wygrali jednak dwumecz, a ich trener triumfował, prowokując przy tym kibiców „Blaugrany”.










