Szkoleniowiec Realu Madryt, Jose Mourinho, przyznał, że Barcelona wcale nie jest bez szans w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Po zremisowanym meczu z Villarrealem katalońska drużyna traci już siedem punktów do prowadzącej ekipy „Królewskich”.
W ostatniej kolejce Primera Division Real pokonał Saragossę 3:1, więc Mou mógł spokojnie obserwować poczynania Barcelony. Największy rywal madryckiego zespołu nieoczekiwanie zremisował swoje spotkanie z Villarrealem, dzięki czemu „Los Blancos” zyskali kolejne dwa punkty przewagi.
Były szkoleniowiec m.in. FC Porto, Chelsea i Interu nie zgadza się z opinią madryckich dziennikarzy, którzy twierdzą, że Real nie może nie zdobyć w tym sezonie mistrzostwa.
– Czy siedem punktów to dużo? Wy, dziennikarze, możecie tak uważać, ale ja się z tym nie zgadzam. Ludzie, którzy piszą, że jesteśmy nowymi mistrzami i że Barcelona się już nie podniesie, to te same osoby, które wcześniej próbowały dokonać podziałów i zapoczątkować konflikty w naszym zespole. Jak tylko stracimy punkty, będą pisać, że jesteśmy w kryzysie. Próbują zburzyć równowagę drużyny.
W najbliższej kolejce ligi hiszpańskiej 4 lutego Real Madryt zagra na wyjeździe z Getafe, a zespół prowadzony przez Josepa Guardiolę będzie podejmował Real Sociedad.










