Jak dobrze znów mieć dwadzieścia lat. Ewentualnie dwadzieścia jeden. Taki limit obowiązuje bowiem w młodzieżowym rankingu iGola, w którym, formacja po formacji, poznamy najzdolniejszych piłkarzy świata na poszczególnych pozycjach. Zaczynamy, a jakże, od facetów stojących między słupkami.
Wybór był, co tu dużo ukrywać, dość niewielki – mało kto stawia na niedoświadczonego bramkarza. Widzimy na przykładzie Jakuba Szmatuły z Piasta Gliwice, który poważną szansę otrzymał dopiero po trzydziestce, że wybicie się na tej pozycji jest wyjątkowo trudne, nawet jeśli młodemu zawodnikowi nie brakuje talentu. W zestawieniu znalazło się miejsce dla trzech przedstawicieli mocnych lig, jednego z przeciętnej i również jednego z tej najciekawszej na świecie. Nie przedłużajmy, piątka najlepszych młodych bramkarzy Anno Domini 2015 to:
5) Guillaume Hubert (Belgia, Standard Liège , 21 lat)
Wybór miejsca numer pięć do łatwych nie należał. Belg sylwetką bardzo przypomina Thibaut Courtois, choć z pewnością nie jest aż tak utalentowany. Golkiper Chelsea był podstawowym zawodnikiem Genku w wieku niespełna 17 lat, Hubert wywalczył sobie plac dopiero na początku obecnego sezonu. Trzeba przyznać, że daje sobie radę w utytułowanym belgijskim klubie, jakim jest Standard. Zespół z Liège plasuje się zaledwie w środku stawki Jupiler Pro League, ale młody bramkarz wstydzić się swojej postawy nie może, skoro, zdaniem brytyjskiego Guardiana, znalazł się na celowniku Swansea i Liverpoolu. Przyszły rok będzie dla niego przełomowy – jeśli utrzyma miejsce w składzie, pewnie za pół roku faktycznie stanie się obiektem walki możnych. Belgia zawsze bowiem była bardzo solidnym łowiskiem dla bogatych rybaków.
4) Pau Lopez (Hiszpania, Espanyol, 21 lat)

Gdy z barcelońskiego klubu odchodził latem Kiko Casilla, następca był znany. Bronić miał sprowadzony z Interu i powszechnie uznawany za bardzo utalentowanego Francesco Bardi, okazało się jednak, że zamiast Włocha nowym bohaterem El Prat został mało znany Hiszpan. Pau Lopez, bo o nim mowa, wszedł między słupki „Periquitos” i miejsca w składzie oddawać nie zamierza. Espanyol co prawda traci wiele bramek (26 w 15 meczach), zwykle jednak winna jest zwyczajnie słaba obrona zespołu. Inaczej trudno by było liczyć choćby na bezpośrednie pochwały w mediach od samego Mauricio Pochettino, menadżera Tottenhamu, który wróży mu wielką przyszłość. O tym, czy się co do niego nie pomyli, przekonamy się w najbliższych latach.
3) Bartłomiej Drągowski (Polska, Jagiellonia, 18 lat)
Na początek ciekawostka. Zdaniem portalu Transfermarkt.de Bartłomiej Drągowski to najdroższy golkiper do lat 21 na całym świecie. Trzeba przyznać, że jest to niemałe wyróżnienie. Każdy, kto częściej niż raz na rok ogląda mecze ekstraklasy, wie, do czego zdolny jest białostoczanin. Jak na swój wzrost obdarzony doskonałym refleksem, do tego wykazujący się bardzo wysoką boiskową inteligencją – większość z jego „niewiarygodnych” interwencji to tak naprawdę dokładnie odczytane intencje przeciwnika – sposób oddania przez niego strzału i jego kierunek. Jeśli błąd w „obliczeniach” popełniony przez bramkarza jest niewielki, może go skorygować właśnie za pomocą refleksu. Przed Bartkiem niemal na pewno wielka międzynarodowa kariera. Nam pozostaje się tylko cieszyć, że reprezentacji z pewnością nie grozi posucha na bramce. W Białymstoku wyrasta kandydat na kolejnego wielkiego polskiego golkipera.











