Od tego sezonu Polski Związek Piłki Nożnej wprowadził obowiązek gry młodzieżowca podczas trwania całego meczu. Za nami połowa sezonu, więc jest to czas podsumować, jak radzili sobie młodzi zawodnicy na boiskach ekstraklasy. Niektórzy zrobili bardzo dobre wrażenie i byli ważnymi postaciami swoich drużyn, choć też byli tacy co ewidentnie nie poradzili sobie na razie z ekstraklasową rzeczywistością. Zapraszamy na podsumowanie młodzieżowców po rundzie jesiennej PKO Ekstraklasy.
Przypomnijmy, że w tym sezonie młodzieżowcem określamy wszystkich zawodników urodzonych w roku 1998 lub młodszych. W niższych ligach w naszym kraju status młodzieżowca przysługuje jedynie piłkarzom z rocznika 1999 oraz oczywiście również tym młodszym. W przypadku najwyższej ligi decydenci poszli na rękę klubom i uznali, że gracze, którzy w tym roku skończą 21 lat, też mogą być uznani za młodzieżowców.
Każdy zespół naszej ligi musi mieć w swoim składzie co najmniej jednego piłkarza, który spełnia wymóg młodzieżowca. Jeśli więc na boisku w danej drużynie gra tylko jeden taki zawodnik i przykładowo odniesie kontuzję, wówczas musi wejść za niego inny. Wyjątek stanowi sytuacja, w której młodzieżowcem jest bramkarz. Wówczas golkiper, który go zmienia, nie musi spełniać tych warunków. W związku z tym może dojść do tego, że taka ekipa nie będzie spełniała wymogu.
Wejście smoka Michalskiego i Karbownika
Jeszcze niedawno występował w trzecioligowych rezerwach Legii Warszawa i nikt nie myślał, że w tym sezonie stanie się jednym z najlepszych piłkarzy pierwszego zespołu. Michał Karbownik bez wątpienia jest jednym z odkryć rundy jesiennej rozgrywek PKO Ekstraklasy i jednym z największych talentów Legii w ostatnich latach. Od debiutu z ŁKS-em utalentowany gracz rozegrał 8 spotkań na najwyższym poziomie i zaliczył cztery asysty. Przebojem wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce warszawiaków i to w dodatku nie na swojej naturalnej pozycji. 18-latek z defensywnego pomocnika stał się czołowym lewym obrońcą w naszej lidze, a jego ofensywne zapędy w pole karne rywala robią wrażenie na kibicach i ekspertach polskich rozgrywek.
18-latek najlepszy okres swoich występów miał w październiku, kiedy to w trzech występach na poziomie ekstraklasy zanotował dwie asysty oraz dwa razy znalazł się w jedenastce kolejki. Dobre występy Karbownika sprawiły, iż znalazł się na liście życzeń wielu klubów zagranicznych, jednak Legia na razie nie myśli sprzedawać swojego utalentowanego zawodnika. Władze klubu liczą, iż wiosną 18-latek będzie również prezentował świetną formę i wówczas uda im się zarobić jeszcze większe pieniądze.











