Damian Michalski – następca Arkadiusza Recy w Wiśle Płock


Czy Damian Michalski jest najlepszym lewym obrońcą w PKO Ekstraklasie?

4 listopada 2019 Damian Michalski – następca Arkadiusza Recy w Wiśle Płock
Adam Starszyński / PressFocus

Wisła Płock jest w tej chwili największą rewelacją rundy jesiennej w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. Odkąd przejął ją Radosław Sobolewski, drużyna z Mazowsza w dziesięciu ostatnich spotkaniach zanotowała osiem zwycięstw i tylko dwie porażki, a dzięki wspaniałej serii sześciu zwycięstw z rzędu została liderem rozgrywek po trzynastu rozegranych kolejkach. Spory wpływ na tak wspaniałą passę "Nafciarzy" ma forma, jaką prezentuję 21-letni lewy obrońca Damian Michalski, który w swoim debiutanckim sezonie na poziomie ekstraklasy spisuje się znakomicie i wyrasta na najlepszego lewego obrońcę naszej ligi.


Udostępnij na Udostępnij na

Młody obrońca z wraz przyjściem trenera Radosława Sobolewskiego wyraźnie odżył i stał się ważnym ogniwem w linii defensywnej swojego zespołu. Odkąd stery drużyny objął były reprezentant Polski, to 21-letni lewy obrońca wywalczył na stałe miejsce w pierwszej jedenastce Wisły Płock. Młodzieżowiec „Nafciarzy” jest jak na razie największym wzmocnieniem wśród piłkarzy, którzy przyszli do klubu latem. Nie tylko świetnie spisuje się w defensywie, lecz także znakomicie potrafi podłączać się do akcji ofensywnych swojej drużyny.

Niektórzy obserwatorzy naszej ligi są zdania, że 21-latek jest w tej chwili najlepszym lewym obrońcą PKO Ekstraklasy. Dzięki dobrej grze w tym sezonie Michalski stał się godnym następcą Arkadiusza Recy sprzedanego do Atalanty Bergamo latem 2018 roku.

Początki nie były wcale takie łatwe

Damian Michalski przybył do Wisły Płock w letnim okienku transferowym  z drugoligowego GKS-u Bełchatów. W poprzednim sezonie uchodził za jednego z najbardziej utalentowanych obrońców w drugiej lidze. W barwach GKS-u Bełchatów w sezonie 2018/2019 rozegrał 31 spotkań w lidze, w których strzelił sześć bramek. Wisła Płock pozyskała go za jedyne 100 tysięcy złotych w ramach ekwiwalentu za wyszkolenie.

W Wiśle Płock od pierwszego treningu czekała na niego spora rywalizacja o miejsce w pierwszej jedenastce. Poprzedni trener „Nafciarzy” Leszek Ojrzyński miał spory zawrót głowy, ponieważ musiał zmierzyć się z nowymi zasadami w rozgrywkach ekstraklasy, gdyż od tego sezonu na każde spotkanie musiał znajdować się przynajmniej jeden młodzieżowiec w składzie. Wielu kibiców zespołu zastanawiało się, na kogo postawi trener Ojrzyński w pierwszej kolejce. Największe szansę fani dawali nowo pozyskanemu Damianowi Michalskiemu, który dzięki swojej uniwersalności mógł grać na każdej pozycji w obronie.

Niestety pierwszy miesiąc w barwach Wisły Płock okazał się dla 21-latka zderzeniem z ekstraklasową rzeczywistością. W pierwszej kolejce PKO Ekstraklasy młody gracz nie powąchał nawet murawy, trener Ojrzyński postanowił bowiem, iż przeciwko Górnikowi Zabrze zagra bramkarz Bartłomiej Zynel. W drugiej kolejce przeciwko Lechowi Poznań wychowanek GKS-u Bełchatów również nie pojawił się na boisku. Szkoleniowiec ekipy z Mazowsza postanowił, że przepis o młodzieżowcu w tym meczu wypełnią bramkarz Bartłomiej Zynel i Litwin Titas Milasius.

Na swój debiut w PKO Ekstraklasie Damian Michalski czekał do 4 sierpnia do spotkania przeciwko Lechii Gdańsk. Młody zawodnikwybiegł w podstawowym składzie swojej drużyny, grając na pozycji środkowego obrońcy. Niestety nie był to wymarzony debiut dla tego młodego chłopaka, ponieważ jego zespół przegrał to spotkanie, a on sam zagrał słabo, jak cała ekipa „Nafciarzy”.

Nowy trener i pierwsze znakomite efekty

Po tym spotkaniu z drużyną pożegnał się Leszek Ojrzyński, a nowym szkoleniowcem zespołu został Radosław Sobolewski, były zawodnik dawniejszej Petrochemii Płock, a także były reprezentant Polski. Po przejęciu sterów przez Sobolewskiego pierwszą jego decyzją było przesunięcie Damiana Michalskiego na lewą obronę. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę, 21-latek po przyjściu nowego trenera wyraźnie odżył, stał się filarem obrony i pewniakiem wśród młodzieżowców do gry w pierwszym składzie. Pierwsze efekty gry Michalskiego na boku obrony mogliśmy zobaczyć w siódmej kolejce PKO Ekstraklasy przeciwko ŁKS-owi Łódź. Wychowanek GKS-u Bełchatów rozegrał całe spotkanie, choć tym razem na prawej obronie, gdzie spisał się bardzo dobrze, zaliczając asystę, a także popisując się efektownymi ofensywnymi wejściami w pole karne rywala oraz spokojną grą w defensywie.

Z każdym kolejnym miesiącem Michalski zyskiwał coraz większą pewność siebie. W spotkaniu Wisły Płock z Wisłą Kraków w ramach dziewiątej kolejki PKO Ekstraklasy młody gracz zdobył swoją pierwszą bramkę, która dała trzy punkty jego drużynie. Młodzieżowiec „Nafciarzy” został uznany za jednego z najlepszych piłkarzy na boisku, a także został również wybrany do jedenastki kolejki. Dwa tygodnie później strzelił swoją drugą bramkę przeciwko Arce Gdynia, a także ponownie został wybrany do jedenastki kolejki.

Odkąd trener Radosław Sobolewski postawił na młodego zawodnika z Bełchatowa, to drużyna z Płocka wygrała aż osiem spotkań i zanotowała dwie porażki. W ostatnich sześciu meczach „Nafciarze” odnieśli komplet zwycięstw, a Damian Michalski każde z tych spotkań grał od początku do końca. To właśnie forma 21-latka w ostatnich miesiącach miała spory wpływ na grę całego zespołu. Solidny w obronie, skuteczny w ataku, a także dysponujący dobrym uderzeniem z dystansu wyrósł na czołowego lewego obrońcę naszej ligi. Wielu obserwatorów uważa, że na ten moment 21-latek jest najlepszym zawodnikiem na tej pozycji w PKO Ekstraklasie. Niektórzy uważają także, iż wychowanek GKS-u Bełchatów ma największe szanse na powołanie do reprezentacji Polski z piłkarzy grających w naszej lidze.

Jeszcze nie tak dawno ten gracz biegał po boiskach drugiej ligi, a teraz już w pierwszym swoim sezonie w ekstraklasie staje się jedną z gwiazd ligi. Mało tego, 21-latek ma duże szanse w bliskiej przyszłości zadebiutować w koszulce z orzełkiem na piersi, co zwieńczyłoby wspaniały rok w jego wykonaniu. Dobra forma Michalskiego jest także wspaniałą wiadomością dla działaczy Wisły Płock, niedługo bowiem może ustawić się kolejka chętnych klubów na pozyskanie tego utalentowanego gracza. Kto wie, czy młody gracz za jakiś czas nie podąży śladem Arkadiusza Recy i polską ekstraklasę zamieni na którąś z mocniejszych lig w Europie. Jedno jest pewne, władze w Płocku w zimowym okienku mogą mieć mnóstwo zapytań o wychowanka GKS-u Bełchatów, a także mogą zarobić spore pieniądze na tym wielkim młodym talencie. Oby tylko Damian Michalski dalej utrzymywał wysoką formę oraz utwierdzał kibiców, iż warto sięgać po talenty z  niższych lig.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski