Michał Karbownik – młoda perełka Legii Warszawa


18-letni Karbownik wyrasta na odkrycie jesieni w PKO Ekstraklasie

3 listopada 2019 Michał Karbownik – młoda perełka Legii Warszawa
Rafał Rusek / PressFocus

Mało który z kibiców Legii Warszawa spodziewał się, że 18-letni Michał Karbownik w swoim debiutanckim sezonie w rozgrywkach PKO Ekstraklasy będzie w stanie wywalczyć miejsce w składzie w zespole Aleksandara Vukovicia. Tymczasem młodzieżowiec warszawiaków dość niespodziewanie stał się jednych z najlepszych piłkarzy stołecznej ekipy w tym sezonie. Młody zawodnik przez niektórych ekspertów uważany jest za odkrycie rundy jesiennej PKO Ekstraklasy.


Udostępnij na Udostępnij na

Młody gracz przez całą dotychczasową karierę grał na środku pomocy, jednak dość nieoczekiwanie trener Aleksandar Vuković w szóstej kolejce PKO Ekstraklasy przerzucił Karbownika na lewą obronę. W swoim debiucie spisał się rewelacyjnie, pokazując się z bardzo dobrej strony i zaliczając asystę. To samo powtórzył kolejkę później w meczu z beniaminkiem, Rakowem Częstochowa.

W ekstraklasie rozegrał do tej pory siedem spotkań, zaliczając trzy asysty. W każdych z tych meczów prezentował się pozytywnie i zbierał sporo pochwał. Mało kto się spodziewał, że w swoim debiutanckim sezonie stanie się filarem w linii defensywnej Legii, a zarazem jednym z najlepszych zawodników w zespole. Już teraz wielu ekspertów uważa, że to Karbownik zasługuje na miano odkrycia jesieni sezonu 2019/2020 PKO Ekstraklasy.

Pierwsze początki w Legii

Michał Karbownik trafił do akademii Legii Warszawa w wieku 14 lat z UKS 18 Młodzik Radom. Młody gracz został wypatrzony przez wysłanników Legii podczas spotkania reprezentacji województwa mazowieckiego z województwem lubelskim. Na tle rówieśników Karbownik najbardziej się wyróżniał. Imponował szybkością, operowaniem piłką oraz łatwością mijania rywali na małej przestrzeni. Po tym meczu trafił do notesu skautów Legii do dalszej, uważnej obserwacji. Kolejny raz przedstawiciele stołecznej drużyny podpatrywali młodego piłkarza na konsultacji graczy z okręgu radomskiego. Podczas tych konsultacji doszło do pierwszych rozmów wysłanników Legii z mamą Michała Karbownika.

Rodzice utalentowanego zawodnika również byli zdecydowani na przeprowadzkę do stolicy, więc transfer przebiegł sprawnie. Świetną postawę zaprezentował też prezes Młodzika Radom, który na wieść o zainteresowaniu Legii jego wychowankiem zdołał załatwić w szybkim tempie wszystkie formalności.

Karbownik cały sezon 2015/2016 rozegrał w zespole Legii do lat 15, którego trenerem był Sebastian Różycki. Już podczas pierwszych występów zrobił ogromne wrażenie na trenerze Różyckim, który opisywał go w samych superlatywach.

– Michał zrobił na mnie ogromne wrażenie podczas meczu kadry Mazowsza w Miętnem, więc kiedy przyszło mi z nim pracować na etapie U-15, od początku zdawałem sobie sprawę, z jak utalentowanym chłopakiem mam do czynienia. Poza boiskiem bardzo spokojny, cichy chłopiec, na boisku niesamowicie pracowity i zaangażowany. Co go wyróżniało? Oprócz bardzo dobrego prowadzenia piłki lekkość i łatwość, z jaką mijał przeciwników. Przy tym świetny w odbiorze, mógłby służyć przykładem, jak należy reagować po stracie piłki – wymienia trener Różycki.

W kolejnym sezonie występował w zespole do lat 16, gdzie grał pod okiem trenera Tomasz Kycki. Już w pierwszych spotkaniach wybijał się umiejętnościami nie tylko na tle swoich kolegów z drużyny, lecz także całej ligi. Po zaledwie pół roku spędzonym w Legii U-16 został włączony do kadry U-17. Wtedy rozpoczęła się błyskawiczna droga Karbownika przez kolejne kategorie wiekowe.

Błyskawiczna droga do drużyny rezerw

Wyróżniający się na tle kolegów w zespole U-16 Michał Karbownik po przejściu do ekipy U-17 prowadzonej przez trenerów Roberta Picułę i Przemysława Łagożnego nie miał łatwej drogi do pierwszego składu. Na pozycji środkowego pomocnika było wielu zawodników, dlatego na początku rundy wiosennej Karbownik trenował stale z zespołem U-17, ale na mecze ligowe często jeździł z drużyną U-16. Pod koniec kampanii 2016/2017 młody chłopak pokazywał swoje nieprzeciętne umiejętności, szybkie operowanie piłką, świetne regulowanie tempa gry, a także szybką reakcję po stracie piłki. Te cechy pozwoliły mu stać się w końcówce sezonu jednym z najlepszych piłkarzy w Legii U-17.

 

Latem 2017 roku Michał Karbownik zaliczył kolejny awans. Ówczesny trener zespołu Legii U-19, Piotr Kobierecki, włączył go do kadry drużyny. W zespole, który występował w Centralnej Lidze Juniorów, kadrę stanowili w większości chłopcy urodzeni w 1999 roku. Mimo iż Karbownik był o dwa lata młodszy od swoich kolegów, przebojem wskoczył do pierwszego składu ekipy trenera Kobiereckiego, gdzie jego dobra postawa w meczach ligowych nie umknęła uwadze szkoleniowców drużyny rezerw.

Po zaledwie pół roku gry w zespole U-19 wówczas 17-letni chłopak z Radomia trafił do rezerw Legii Warszawa prowadzonych przez Krzysztofa Dębka. Sezon 2017/2018 był bardzo trudny dla drużyny występującej na poziomie trzeciej ligi, gdyż do ostatniej kolejki musieli się bić o pozostanie w lidze. Pomimo tego Karbownik od początku rundy wiosennej wywalczył sobie miejsce w składzie i w swoim pierwszym sezonie na szczeblu seniorskim rozegrał 15 spotkań. Jego drużyna ostatecznie zdołała utrzymać się w lidze.

Kampanię 2018/2019 rozpoczął z drugim zespołem, gdzie ponownie miał okazję trenować pod okiem trenera Piotra Kobiereckiego. Nowy szkoleniowiec trzecioligowego zespołu obdarzył młodego chłopaka sporym zaufaniem i odpowiedzialnością, włączając go do rady drużyny u boku takich doświadczonych zawodników jak Radosław Pruchnik i Bartosz Brodziński. Mimo młodego wieku stał się jednych z liderów trzecioligowej ekipy.

Debiut w ekstraklasie

Talent Michała Karbownika nie mógł przeoczyć ówczesny trener pierwszego zespołu, Ricardo Sa Pinto, który zapraszał młodego chłopaka na treningi pierwszej drużyny. Portugalski szkoleniowiec docenił jego postawę i podczas przerwy zimowej zabrał Karbownika na dwa zgrupowania do Portugalii.

– Trafił do nas na trening w trakcie przerwy na reprezentację, kiedy kilkunastu zawodników „jedynki” rozjeżdża się po Europie. Pokazał się z na tyle dobrej strony, że „kupił” sobie zaufanie trenera. Myślę, że oprócz walorów czysto piłkarskich trener docenił jego podejście do pracy, profesjonalizm i pracowitość – zauważa Przemysław Łagożny pracujący od 2017 roku z pierwszą drużyną.

Po powrocie ze zgrupowania w Portugalii trener Ricardo Sa Pinto zdecydował się dokooptować młodzieżowca na stałe do kadry pierwszego zespołu. Wiosną sezonu 2018/2019 nie doczekał się swojego debiutu w rozgrywkach ekstraklasy, trenował stale z pierwszym zespołem, ale rozgrywał mecze w drużynie trzecioligowych rezerw.

Jeszcze przed kampanią 2019/2020 trener Aleksandar Vuković chwalił pracowitość i zaangażowanie w grę Michała Karbownika. Zapowiedział, że 18-letni chłopak zadebiutuje jeszcze w rundzie jesiennej w jego zespole. Mało kto jednak spodziewał się, że nastąpi to już w sierpniu podczas spotkania szóstej kolejki przeciwko ŁKS-owi Łódź. Młody chłopak zagrał cały mecz na bardzo trudnej pozycji, jaką jest lewa obrona. Spisał się rewelacyjnie, zaliczył asystę, a do tego wykazywał się mądrą i dojrzałą grą jak na swój wiek. Po tym spotkaniu Karbownik stał się pierwszym zawodnikiem urodzonym w XXI wieku, który zagrał w Legii Warszawa.

W kolejnym pojedynku Michał Karbownik również wyszedł w pierwszym składzie przeciwko drugiemu z beniaminków PKO Ekstraklasy Rakowi Częstochowa i ponownie zagrał bardzo dobrze, zaliczając drugą asystę w swoim drugim ligowym spotkaniu. Od tamtej pory młody chłopak rozegrał siedem meczów na poziomie ekstraklasy i zaliczył trzy asysty, ostatnią w niedawno wygranym 7:0 spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków. W swoim debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce był do tej pory aż trzy razy wybierany do jedenastki kolejki PKO Ekstraklasy.

Jego postawa została zauważona w październiku przez ekspertów, którzy wybrali go najlepszym piłkarzem miesiąca PKO Ekstraklasy. Już teraz większość ekspertów wypowiada się, że Karbownik jest największym odkryciem jesieni sezonu 2019/2020, a także najjaśniejszym punktem drużyny Aleksandara Vukovicia.

W ostatnim czasie obiegła polskie media wiadomość, iż trener kadry Polski Jerzy Brzęczek może zdecydować się powołać 18-latka na listopadowe mecze eliminacyjne ze Słowenią i Izraelem. Jeśli Karbownik rzeczywiście dostanie szansę w dorosłej reprezentacji, bez wątpienia będzie to najlepszy sezon w karierze tego młodego chłopaka z Radomia. W dodatku jeśli zrobiłby wrażenie na trenerze Brzęczku, a także utrzymał taką formę do końca sezonu 2019/2020, to kto wie, czy nie będzie brany pod uwagę na turniej mistrzostw Europy 2020.

Przed Michałem Karbownikiem otwiera się wielka furtka do wspaniałej kariery. Oby tylko wykorzystał swój potencjał i poszedł śladami Roberta Lewandowskiego czy Krzysztofa Piątka. Mamy nadzieję, że uda mu się powtórzyć wyczyn swojego idola z Chelsea N’Golo Kante i w przyszłości również zagra w najlepszej lidze świata, jaką jest Premier League.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski