Dziś rozpoczynają się mistrzostwa Europy U-17. W tym gronie po raz drugi z rzędu pokażą się Polacy, którzy pod wodzą Marcina Włodarskiego zmierzą się z rówieśnikami z całego kontynentu. Zawody dla utalentowanej młodzieży to kopalnia talentów, a także zaznaczony na czerwono termin w kalendarzu każdego skauta. Przez wiele lat turniej ten wypromował wiele przyszłych gwiazd futbolu. Cofnijmy się w czasie, by poznać Euro U-17 i jego bohaterów.
Mistrzostwa Europy od 1982 roku były organizowane w grupie wiekowej U-16, dopiero od 2002 roku zmieniono kategorię turnieju na U-17. Impreza organizowana przez UEFA stara się docierać pod strzechy i doceniać ambicje mniejszych ośrodków. Tegoroczne zawody są rozgrywane na Węgrzech, ale w przeszłości młodych piłkarzy gościły Luksemburg, Bułgaria czy Liechtenstein. Turniej rozgrywany jest co roku z oczywistą przerwą w latach 2020 oraz 2021. Wówczas organizatorami miały być Cypr oraz Estonia, którym organizacja przypadnie odpowiednio za rok i dwa lata.
Dobry rezultat może dać kwalifikację na mistrzostwa świata U-17. W tym roku pięć najlepszych zespołów rozpoczynającego się Euro pojedzie na mundial U-17. Nie wiadomo jeszcze, gdzie rozegrane zostaną mistrzostwa. Początkowo miały się odbyć w Peru, ale FIFA odebrała mu organizację ze względu na opóźnienia infrastrukturalne. Mistrzostwa świata U-17 są organizowane co dwa lata, więc zeszłoroczny turniej w Europie nie był żadną kwalifikacją. Trzeba się po prostu szczęśliwie urodzić.
Do zagrania na mistrzostwach świata konieczny jest półfinał. Polacy mają spore szanse na awans z grupy z Węgrami, Walią i Irlandią. Dalej, w ćwierćfinale, pewnie czekać będą Włosi lub Hiszpanie, więc łatwo nie będzie. Turniej transmitować będzie TVP Sport. Cudownie jednak byłoby zobaczyć „Biało-czerwonych” na mistrzostwach świata po 24 latach przerwy.
Polski ślad
Jak pokazuje historia, nie zawsze wybitne występy w kadrach juniorskich oznaczają wielką karierę seniorską. Biorąc pod uwagę składy z Euro U-17 2012, w żadnej z tamtych drużyn nie zdarzyło się, żeby chociaż połowa kadry na turniej zadebiutowała w dorosłej reprezentacji! Wówczas polska reprezentacja występowała na europejskim czempionacie po raz ostatni przed dziesięcioletnią przerwą. To wtedy jedyny raz Polakom udało się wyjść z grupy i zagrać w półfinale, w którym lepsi okazali się Niemcy, wygrywając 1:0. Gola strzelił niejaki Leon Goretzka.
Rocznik 1995
Zaledwie dwóch zawodników z powołanej przez Marcina Dornę osiemnastki dostało szansę w pierwszej reprezentacji. To najgorszy wynik spośród wszystkich ośmiu uczestników tamtego Euro. Są to Karol Linetty i Mariusz Stępiński. Ten drugi został nawet wybrany do najlepszej osiemnastki turnieju. Partnerem piłkarza Arisu Limassol w ataku był… Vincent Rabiega. Kto taki? Wówczas gracz akademii Herthy Berlin, który w dorosłej piłce nie przebił się nawet na poziomie trzeciej ligi angielskiej. Większość spotkań rozegrał w 4. i 5. lidze niemieckiej. Mało kto z tamtego składu przebił się chociaż do polskiej ekstraklasy. Piłkarze tacy jak Oskar Pogorzelec, Karol Żwir czy Rafał Włodarczyk występowali wówczas w pierwszym składzie.












