– Pod stopami czułem boisko, które wydawało się inne niż do tej pory. […] Wziąłem głęboki oddech. Ten oddech był mój, ale mógł być też oddechem robotnika, który z trudem dotrwał do końca miesiąca, bogatego i łajdaczącego się biznesmena, studenta po zdanej sesji, dawnych włoskich emigrantów w Niemczech, nowobogackiej z Mediolanu, albo prostytutki stojącej u zbiegu ulic. […] Świadomość, że w tym samym momencie to samo co ty przeżywają miliony osób, często z różnych zakątków kraju i świata, jest czymś niesamowitym.
Tymi słowami Andrea Pirlo opisywał w swojej biografii rzut karny z finału mistrzostw świata w 2006 roku. Potok wyrazów, które obrazują odczucia zawodnika zmierzającego w stronę ustawionej na jedenastym metrze piłki, w pełni oddaje wyjątkowość tego elementu piłkarskich zmagań. Z pozoru proste uderzenie – bramka przecież taka duża, a odległość taka mała. W rzeczywistości prawdziwa wojna nerwów, huśtawka nastrojów, tocząca się w głowie walka z własnymi emocjami. Jak strzelić, by pokonać bramkarza? Który róg wybrać? Odpowiedzi na te i inne pytania poszukaliśmy u piłkarskiej wyroczni – w statystykach.
Jak oni strzelają?
Zacznijmy od podstaw. W poprzednim sezonie Premier League podyktowano 91 rzutów karnych, z czego 74 zamieniono ostatecznie na gola. Daje to nam 81% wykorzystanych „jedenastek”. W ubiegłorocznych rozgrywkach La Liga byliśmy świadkami 97 karnych, a drogę do bramki odnaleziono w 69 próbach (71% skuteczności). Jak na tym polu wypada Bundesliga? W najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech piłkę na „wapnie” stawiano 86 razy, co zaowocowało 68 golami (skuteczność 79%). Na koniec sprawdźmy jeszcze włoską Serie A. Tutaj sędziowie dość często odgwizdywali „jedenastki”. Podyktowano ich aż 118, na bramki zamieniono 93 rzuty karne, a więc skuteczność strzelców we Włoszech wyniosła niespełna 79%.

Naukowcy na ratunek piłkarzom
Wiemy już, że w poszukiwaniu westernowych pojedynków jeden na jeden powinniśmy często zaglądać na włoskie boiska, jednak wciąż wielką niewiadomą jest to, jak strzelać, by do siatki trafić. W ustaleniu odpowiedniego rogu i wysokości przyszła nam z pomocą dwójka izraelskich naukowców – dr Michael Ber Eli oraz dr Ofer H. Azar. W 2009 roku panowie wydali książkę w pełni poświęconą sztuce wykonywania „jedenastek”. Uczonych, podobnie jak nas – zwykłych kibiców piłkarskich, zainteresował przepis na pomyślny strzał z jedenastu metrów. W tym celu panowie Ber Eli i Azar przeanalizowali nagrania 286 karnych z najróżniejszych zakątków świata – pod uwagę wzięto profesjonalne ligi ze Starego Kontynentu, Ameryki Południowej oraz rozgrywek mistrzostw świata i Europy. Warto zaznaczyć, że w swoich obserwacjach badacze nie brali pod uwagę strzałów, które nie zmierzały w światło bramki. Na potrzebny badań naukowcy podzielili bramkę piłkarską na trzy strefy w pionie (wysoka, średnia, niska) i trzy strefy w poziomie (lewa, środkowa, prawa). Wyróżniono także trzy typy zachowań bramkarzy – interwencja w lewą stronę, w prawą stronę i pozostanie w centralnej części bramki.

Grafika: Telegraph.co.uk









