Za nami jedno z najlepiej zapowiadających się spotkań 9. kolejki Serie A. Na Stadio Olimpico AS Roma wygrała z AC Milan 2:1. Trzeba powiedzieć wprost, że obie ekipy są w przejściowej fazie. Kompletowanie kadry i szukanie stabilnej formy może trochę potrwać. Jednak wyraźnie lepszy początek sezonu mają za sobą „Wilki”, które nie musiały zmieniać trenera w trakcie rywalizacji, jak zrobił to Milan.
Plac budowy – to określenie dostatecznie opisuje obecne wydarzenia w Rzymie i Mediolanie. Początek rywalizacji Romy z Milanem przypominał piłkarskie szachy. Wraz z upływem czasu obrona „Rossonerich” pokazała, że nadal wiele jej brakuje do optymalnej formy.
Kadra Romy pod znakiem urazów
Paulo Fonseca miał znacznie ograniczone pole manewru przy ustalaniu wyjściowego składu. Przez kontuzje nie zagrali dzisiaj Justin Kluivert, Lorenzo Pellegrini, Cengiz Under czy Bryan Cristante. Ta sytuacja zmusiła trenera do nieoczekiwanego przestawienia zawodników. Gianluca Mancini, który najczęściej grał w obronie, występował jako pomocnik defensywny w taktyce 4-1-4-1. W obecnym sezonie na prawej stronie często gra Nicolo Zaniolo, ten poprzednio był ustawiany w środkowej strefie boiska. Młody Włoch raczej dobrze czuje się w nowej roli, to po jego mocnym uderzeniu Roma wywalczyła rzut rożny, po którym gola zdobył Edin Dzeko.
Skoro jesteśmy już przy temacie Bośniaka, przy wyprowadzeniu piłki blisko Edina pojawiał się Jordan Veretout. Roma od dłuższego czasu boryka się z brakiem napastnika, który mógłby wspierać Dzeko na murawie. Gdy nominalny snajper „Giallorossich” schodzi z boiska, ofensywa zespołu już nie jest tak efektywna. Wystarczy wspomnieć, że w Romie pojawił się Nikola Kalinić. Chorwat obecnie zmaga się z urazem. Jakiś czas temu grał w Milanie, ale trudno zaliczyć tę przygodę do udanych. Jednak gdy Dzeko jest w takiej formie, „Wilki” nadal mogą myśleć o europejskich pucharach. Bośniak zdobył już trzy gole po uderzeniach głową i jest najlepszy w Serie A pod tym względem.
Piątek w roli jokera
Po przyjściu Stefano Pioliego do Milanu rywalizacja o miejsce w składzie zaczęła się od nowa. Po pierwsze, zrezygnowano z formacji 4-3-1-2 forsowanej przez Marco Giampaolo. „Rossoneri” wrócili do ustawienia 4-3-3, które na papierze powinno być lepsze dla zawodników z Lombardii. Po drugie, każdy z piłkarzy zaczynał rywalizację z czystą kartą. Pod wodzą nowego trenera Milanu Krzysztof Piątek ponownie zajął miejsce na ławce rezerwowych. Z kolei w pierwszym składzie znalazł się Rafael Leao.











