Milan nadal w kryzysie


23 września 2012 Milan nadal w kryzysie

Milan znów na kolanach. Tym razem jego katem okazało się Udinese, które wygrało z drużyną „Rossonerich” 2:1. Bramki strzelali Ranegie i Di Natale dla Udinese oraz honorową dla Milanu El Shaarawy.


Udostępnij na Udostępnij na

Piłkarze Milanu mają o czym myśleć
Piłkarze Milanu mają o czym myśleć (fot. tuttosport.com)

Ani Udinese, ani Milan nie grają na początku obecnego sezonu najlepiej. Do dzisiejszego spotkania obu drużyn na koncie gospodarzy widniał tylko punkt, a podopieczni Allegriego zdołali zdobyć trzy. W trzech meczach, rzecz jasna. Posada tego drugiego trenera wisi na włosku, więc jeśli Milan nie wywiózłby z Udine trzech punktów, to mogłoby być gorąco.

Zaczął Milan, po którym było widać ciążącą na nim presję. Presja wiązała zawodnikom nogi przez pierwsze pięć minut, potem „Rossoneri” zaczęli grać nieco lepiej. Na początku spotkania dobrą okazję miał Riccardo Montolivo, jednak jego strzał ze skraju pola karnego minął słupek. Chwilę później źle uderzał Pazzini, który powinien był zachować więcej spokoju. Goście jednak nie ustępowali, a w kolejnej akcji El Shaarawy do spółki z Montolivo próbowali zaskoczyć Brkicia, jednak nieskutecznie. Ze strony Udinese próbował Di Natale oraz Benatia, ale ani jeden, ani drugi nie potrafili utrzymać się dłużej przy piłce. Z biegiem czasu coraz częściej przy piłce byli gospodarze, a w akcjach ofensywnych brylował Di Natale, któremu obrońcy drużyny z Mediolanu zostawiali zdecydowanie za dużo wolnej przestrzeni.

Antonio Di Natale strzelił zwycięską bramkę
Antonio Di Natale strzelił zwycięską bramkę (fot. Calciomercato.com)

Po pół godzinie gry rzut wolny wykonał Montolivo. Wykonał to za dużo powiedziane… W 40. minucie Ambrosini sfaulował Pasquale, a gospodarze niemal perfekcyjnie wykonali rzut wolny. W zamieszaniu w polu karnym między Abbiatiego i Mexesa wskoczył Mathias Ranegie i zdobył bramkę dla swojej drużyny. Asystował Benatia. Od tej chwili Udinese prowadziło na Stadio Friuli 1:0. W końcówce próbował jeszcze Nocerino, ale na nic zdały się jego próby. Do końca pierwszej części gry bramki nie padły, a piłkarze zeszli na kwadrans zasłużonej przerwy. Lepiej grało Udinese, o czym świadczy przede wszystkim tablica wyników.

Druga połowa rozpoczęła się od gry niemrawej, można nawet powiedzieć, ospałej. Dopiero po pięciu minutach drugiej odsłony strzelał Allan, jednak Abbiati był na posterunku. W 55. minucie piękną akcję przeprowadzili goście. Zaczął Boateng, który zagrał do przodu, piłkę złamał Pazzini, a do niej dobiegł El Shaarawy i pięknym strzałem z 25 metrów pokonał Brkicia. 1:1. Milan nie poprzestawał jednak na wyrównaniu, raz po raz ostrzeliwując bramkę miejscowych. Dziesięć minut po bramce wyrównującej fenomenalnie interweniował Abbiati, który jedną ręką instynktownie sparował kapitalne uderzenie Di Natale. Minutę później doszło do kolejnego zamieszania. W polu karnym Zapata faulował Ranegie, który już miał oddawać strzał, ale arbiter spotkania wskazał na jedenasty metr. Zapata musiał zejść z boiska, a karnego pewnie wykorzystał Di Natale, znów wyprowadzając „Bianconerich” na prowadzenie.

Wydaje się, że Massimiliano Allegri jest skończony w Mediolanie
Wydaje się, że Massimiliano Allegri jest skończony w Mediolanie (fot. Sport.it)

Po stracie bramki podopieczni Allegriego wyraźnie zwątpili, że można jeszcze w tym spotkaniu coś ugrać. Kwadrans przed końcem gry ładnie uderzał Pazzini, ale Brkić miał dzisiaj swój dzień. Im było bliżej końca meczu, tym więcej fauli i brutalnych starć oglądaliśmy. Efektem tego były żółte kartki oraz czerwona, którą zobaczył Boateng w 82. minucie. Mimo straty kolejnego zawodnika Milan nadal posyłał wszystkie piłki do przodu, ale Udinese spokojnie kontrolowało przebieg gry. W końcówce goście mogli nawet wyrównać, ale jak nie idzie, to nie idzie.

Mecz wygrało Udinese 2:1, co nie jest sensacją, ale niespodzianką jak najbardziej. Podopieczni (jeszcze) Massimiliano Allegriego mają o czym myśleć, ale jak tak dalej pójdzie, to o walce o utrzymanie, a nie o scudetto.

Komentarze
~ole! (gość) - 10 lat temu

Ja już widzę Milan w Serie B.

Odpowiedz
~Siwy.! (gość) - 10 lat temu

Masz na Baani .!!! @ - Ole

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze