W spotkaniu dziewiątej kolejki I ligi Miedź Legnica szczęśliwie pokonała na własnym stadionie Olimpię Grudziądz. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Łuszkiewicz.
Już w 7. minucie spotkania goście mogli, a właściwie powinni, wyjść na prowadzenie. Dobrze zagraną piłkę przejął w polu karnym Miedzi Ruszkul i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Napastnik Olimpii trafił jednak futbolówką z trzech metrów wprost w Ptaka. W 12. minucie z kolei to gospodarze powinni objąć prowadzenie. Piłka po idealnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego trafiła pod nogi niepilnowanego Wodniczki. Zawodnik Miedzi nie trafił jednak w futbolówkę, stojąc kilka metrów od pustej bramki.
Pierwszego gola w tym spotkaniu w 15. minucie zdobyli przyjezdni. Rogalik doskonale wypatrzył wbiegającego za obrońców Kryszaka i posłał mu idealną piłkę. Kryszak znalazł się w sytuacji sam na sam z Ptakiem i bez trudu umieścił futbolówkę w siatce. Po tym trafieniu tempo meczu wyraźnie spadło. Olimpia cofnęła się do obrony, raz po raz próbując wyprowadzić szybką kontrę. Gospodarze natomiast nie mieli w pierwszej części spotkania pomysłu, jak rozmontować defensywę gości. W ostatnim fragmencie pierwszej połowy idealną okazję do podwyższenia wyniku miał Szczot, jednak jego strzał zza linii pola karnego doskonale obronił Ptak.
Po zmianie stron gospodarze wreszcie zaczęli odważniej atakować. Falowe akcje Miedzi wyrównanie przyniosły w 54. minucie. Najpierw Madejski uderzał na bramkę Wróbla z około 20 metrów, futbolówka jednak trafiła w poprzeczkę. Najlepiej w polu karnym zachował się Łuszkiewicz, który pierwszy znalazł się przy piłce i płaskim strzałem umieścił ją w siatce.
Pięć minut później gospodarze zdobyli drugą bramkę. Dobre dośrodkowanie z prawej strony boiska na strzał zamienił Bany. Wróbel zdołał obronić uderzenie defensora gospodarzy, ale zrobił to w taki sposób, że piłka trafiła z powrotem pod nogi Banego, który z bliska wpakował ją do siatki. Po tym trafieniu Olimpia jakby opadła z sił. Piłkarze gości nie byli już w stanie zagrozić bramce Miedzi. Gospodarze natomiast długo utrzymywali się przy piłce i nie spieszyli się z jej rozgrywaniem. Miedź wygrała to spotkanie dzięki doskonałej postawie Ptaka w pierwszej części meczu.










