Najlepszy strzelec Barcelony, Lionel Messi, przyznał, że ostatnie zwycięstwo nie było wcale takie łatwe, na jakie wyglądało. Barcelona pokonała na własnym stadionie aż 5:0 Real Sociedad.

– To było bardzo trudne spotkanie. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy nasi przeciwnicy ustawili się bardzo głęboko na własnej połowie i starali się grać z kontry. To spotkanie wcale nie było łatwe, choć mogło tak wyglądać – skomentował Messi.
Messi zdobył w spotkaniu z Sociedad dwie bramki, dzięki czemu zrównał się liczbą trafień z Cristiano Ronaldo. – Ostatnio mam dobrą passę, która sprawia, że strzelam dużo bramek. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to się kiedyś skończy. Jeżeli mam być szczery, to nie martwi mnie to. Najważniejsze jest dla mnie to, które miejsce zajmiemy na koniec sezonu jako drużyna – zakończył Argentyńczyk.











