Lionel Messi przyznał, że nie ma zamiaru się tłumaczyć z fali krytyki, która spadła na niego po ostatnim meczu na Bernabeu. Burzę wywołało rzekome spięcie się Argentyńczyka z Alvaro Arbeloą już po zakończeniu spotkania.
– Real to świetna drużyna i musimy dać z siebie wszystko, aby znaleźć się w finale. Jeśli chodzi o krytykę pod moim adresem, to wiem, skąd ona się bierze, ale wcale mnie to nie martwi – przyznał Leo.
Argentyńczyk nie uważa również, że gra jego zespołu opiera się na jego indywidualnych umiejętnościach. Messi doskonale zdaje sobie sprawę ze stawki meczu, który odbędzie się już w ten wtorek, i mówił o tym, podkreślając znaczenie formy całego zespołu.
– Drużyna jest świetnie przygotowana fizycznie, chociaż ostatnie dwa spotkania w naszym wykonaniu nie były najlepsze. Musimy jednak wrócić do takiej gry, jaką zawsze prezentujemy. Nie możemy wciąż rozmyślać nad meczem z Milanem. Teraz istotne dla ekipy będzie odzyskanie dawnej formy. Będę się cieszył, jeśli uda mi się w tym pomóc, strzelając bramki. Mam nadzieję, że zarówno moi koledzy, jak i ja rozegramy w ten wtorek świetne spotkanie i zakwalifikujemy się do finału, co jest dla nas najważniejsze – mówił Argentyńczyk.









