Argentyńczyk przyznał, że nie odegrał znaczącej roli w wyborze nowego trenera. Jednak uważa, że działacze klubu podjęli dobrą decyzję.
„Tata” Martino zastąpił na stanowisku pierwszego szkoleniowca Barcelony Tito Vilanovę. Argentyński trener wcześniej pracował m.in. w reprezentacji Paragwaju, z którą na mundialu w RPA doszedł do ćwierćfinału. Ostatnio jednak był szkoleniowcem Newell’s Old Boys.
Leo Messi przyznał, że nie miał nic wspólnego z wyborem trenera. Była to suwerenna decyzja prezesa oraz klubu: – Nie mam nic wspólnego z podpisaniem kontraktu „Taty” Martino. To była decyzja Sandro Rosella oraz klubu. Tylko powiedziałem wcześniej, że jest to dobry trener.
Zawodnik „Blaugrany” chwali ruch działaczy klubu. Ceni również warsztat nowego trenera: – Nie znam go osobiście, bo nigdy się z nim nie spotkałem. Myślę, że podpisanie z nim umowy to dobry ruch. Pokazał w Newell’s i reprezentacji Paragwaju, że jest zdolny.










