Argentyńczyk przyznał, że nie odegrał znaczącej roli w wyborze nowego trenera. Jednak uważa, że działacze klubu podjęli dobrą decyzję.
„Tata” Martino zastąpił na stanowisku pierwszego szkoleniowca Barcelony Tito Vilanovę. Argentyński trener wcześniej pracował m.in. w reprezentacji Paragwaju, z którą na mundialu w RPA doszedł do ćwierćfinału. Ostatnio jednak był szkoleniowcem Newell’s Old Boys.
Leo Messi przyznał, że nie miał nic wspólnego z wyborem trenera. Była to suwerenna decyzja prezesa oraz klubu: – Nie mam nic wspólnego z podpisaniem kontraktu „Taty” Martino. To była decyzja Sandro Rosella oraz klubu. Tylko powiedziałem wcześniej, że jest to dobry trener.
Zawodnik „Blaugrany” chwali ruch działaczy klubu. Ceni również warsztat nowego trenera: – Nie znam go osobiście, bo nigdy się z nim nie spotkałem. Myślę, że podpisanie z nim umowy to dobry ruch. Pokazał w Newell’s i reprezentacji Paragwaju, że jest zdolny.
No cóż, ja niestety nie wierzę w taki zbieg
okoliczności. Messi pochodzi z Rosario podobnie jak
nowy trener Barcy, Martino. Media utrzymują, że
ojciec Messiego był wielkim fanem Martino gdy ten
grał w Newell's Old Boys- kolejny przypadek???
Wybór akurat tego trenera jest wielką niewiadomą
bo Argentyńczyk nie jest znany w Europie i mam
nadzieję, że pod koniec przyszłego sezonu będę
mógł o nim pisać tylko w samych superlatywach.
Byłem zwolennikiem zatrudnienia Marcelo Bielsy i
dalej uważam, że to byłby właściwy wybór bo
Bielsa potrafił zrobić z przeciętnego Athleticu
Bilbao, zespół zdolny do podbicia Europy.
Przyszłość pokaże...
Ile w tym prawdy,nie wiem i pewnie się tego nie
dowiem ale jeśli jest choć cień takiej
możliwości to źle świadczy o klubie.
Informacja tym bardziej mi się nie podoba bo w
świetle ostanich doniesień [klub nie zaprzecza]
Martino chce transferu swojego,byłego
już,podopiecznego z NOB. Mowa oczywiście o
obrońcy.
Czegoś nie rozumiem.
Jeśli mówiono o wstrzymaniu transferu z wiadomych
powodów i utrzymywano że defensor ma być
światowej klasy,to skąd tak nagła zmiana
decyzji?
Tonący brzytwy się chwyta.
Widze tylko dwa powody takiej postawy.
Pierwszy to ustępstwo w strone nowego
szkoleniowca.
Drugi powód sugeruje że w Europie Barca nie
znajdzie,cenowo rzecz jasna,właściwego gracza.
Oba przypadki budzą moje obawy,całkiem spore bo w
mojej ocenie świadczą o niekompetencj.
Właśnie ja też kompletnie nie rozumiem tej plotki
o zakusach trenera Barcy na jakiegoś młodego
stopera Newell's Old Boys. Nie mamy czasu i miejsca
na eksperymenty w obronie co pokazał chociażby
wczorajszy sparingowy mecz z Bayernem (widziałeś
chyba jak Mascherano przegrał główkę z niższym
od siebie Lahmem). Pique nigdy nie będzie liderem
obrony Barcy bo on po prostu się do tego nie nadaje
(charyzmy nie ma w nim za grosz a od dwóch sezonów
to defensor z niego "malowany"). Skoro potrzebujemy
kupić kogoś kto pokieruje tą całą obroną to
według mnie takie predyspozycje ma Agger mimo, że
Duńczyk nie jest najmłodszy. W dalszej kolejności
optowałbym za Sakho, Vertonghenem i Mangalą. Nie
wiem czy czytałeś zapis z pierwszej konferencji
prasowej Martino- bardzo wqrwiłem się zdaniem, że
Barca ma swój styl gry od wielu lat i ze słów
trenera wygląda, że żadne zmiany nie zostaną
wprowadzone w taktyce i sposobie gry. Jeśli
potwierdzą się te informacje prasowe dotyczące
młokosa z Argentyny to następny sezon już teraz
można spisywać na straty... W normalnym klubie tacy
piłkarze jak Pique, Alves czy Pedro grzaliby ławkę
rezerwowych nie od dzisiaj ale w Barcelonie są inne
standardy...
Nowy trener miał rozwiązywać problemy a nie je
mnożyć. Oczywiście nic mu nie przypisuje ale cała
ta sytuacja mocno mnie martwi. Odbieram to jako
niemoc klubu. DOSŁOWNIE.
To nie o transfer chodzi,nawet nie o wyniki a o
wrażenie że Barca nie wie jaką drogą idzie.
Pisałem wcześniej że nie można ocenić trenera bo
jeszcze nic nie zdziałał ale moge wystawić
cenzurke zarządowi. Wszystko,absolutnie wszystko
podyktowanie jest jednym - asekuracją. A co gorsza
poparte dużą dawką niejasności.
Nie rozumiem czemu zwleka się z pozyskaniem obrońcy
[czytałeś raport o dochodach],dlaczego ławka
rezerwowa jest tak mała,czemu po nieudanym sezonie
nie wprowadzono widocznych zmian,co w klubie robią
[czy w ogóle coś robią] ludzie odpowiedzialni za
skauting,transfery,przygotowanie motoryczne,fizyczne
i szybkościowe i wreszcie kto bierze za to
odpowiedzialność.
No ja też nie wiem czemu tak się dzieje. Real
Madryt wzmocnił się jak do tej pory dwoma
piłkarzami a na horyzoncie jeszcze pojawia się
Bale- Perez zrobił jak na razie więcej niż Rosell
mimo, że w mojej opinii ma bardziej kompletny skład
a na pewno bardziej zbilansowany. I nie wiem jak ty
ale ja mam też pewne oczekiwania co do Messiego. To,
że jest najlepszym piłkarzem Barcelony nie zwalnia
go z biegania a w zeszłym sezonie tego nie robił
dlatego liczę, że Martino popracuje też nad tym.
Gdyby porównać na tym polu Ronaldo i Messiego to
Portugalczyk bije tu Argentyńczyka na głowę-
niestety po zdobyciu tych czterech Złotych Piłek
Messi przestał się angażować w grę jak kiedyś i
to też powinno ulec zmianie.
W stosunku do naszego największego rywala wypadamy
blado,nawet mizernie.
Poruszyłeś ważny i bardzo niewygodny temat. Mamy
takie samo zdanie. Problemem wydaje się być sam
Messi a co gorsza drużyna stara się mu dorównać.
Pisaliśmy kiedyś o laurach,teraz zbieramy owoce.
Lider potrzebny od zaraz.
Wracając do Twojego wątku,jeśli Tata Martin okaże
się tatuśkiem to leżymy. Na całej długości.
Pomyliłem się. Real wzmocnił się do tej pory
trzema piłkarzami- zapomniałem o Carvajalu. Czyli
porównanie wypada teraz jeszcze gorzej dla
Barcelony.
Zdarza sie,to bez znaczenia.
Widzisz jakieś rozwiązanie?
Ostatnio Barce widze tak:
Do żeglugi po morzu trzeba okrętu,sternika i
kapitana. Na Camp Nou jest tylko statek.
Wlodarze Barcy wygladaja na takich, ktorzy po kilku
latach cieszenia sie Ferrari nagle zaczynaja zamiast
oryginalnych czesci kupowac tanie, chinskie
(argentynskie?)zamienniki, wierzac, ze sam znaczek i
marka gwarantuje prestiz i szacunek.