Miał być awans, a jest… dopiero drugie miejsce ze sporą stratą do prowadzącego w tabeli Neuchatel Xamax. Servette FC tak jak i w minionym sezonie gra nieregularnie, a ostatnia wyjazdowa porażka z Vaduz całkowicie pogrążyła trenera Meho Kodro, z którym 8 marca rozwiązano kontrakt. Trwająca od grudnia 2016 roku przygoda Bośniaka z genewskim klubem dobiegła końca.
Dnia kobiet miło nie będzie wspominał 51-letni, były już szkoleniowiec Servette FC. Właśnie wtedy genewski klub poinformował o rozstaniu. Nie podano konkretnych powodów, administracja wydała jedynie lakoniczne oświadczenie, ale wiadomo, że chodzi o mizerne wyniki sportowe, które pogrążyły już całkowicie plany tegorocznego awansu do Super League.
Meho Kodro – od Pucharu Jugosławii do FC Barcelona
Kodro to Bośniak urodzony w Mostarze i tam właśnie – w miejscowym FK Velez – rozpoczynający swoją piłkarską przygodę. Jako zawodnik tego klubu wygrał w 1986 roku Puchar Jugosławii, a wraz z dobrą grą w rozgrywkach ligowych doczekał się też powołań do reprezentacji, w której wystąpił dwa razy. Niestety rozpoczynająca się wojna przerwała jego reprezentacyjną karierę, a on sam niedługo przed jej wybuchem wyjechał do hiszpańskiego Realu Sociedad.
Dobre występy na boiskach Primera Division – 129 występów i 81 bramek – zwróciły uwagę większych klubów, w tym samego Johana Cruyffa, który w 1995 roku ściągnął Kodro do FC Barcelona. Tam jednak, po części z powodu kontuzji, Bośniak rozegrał jedynie 32 mecze, strzelając w nich dziewięć bramek. Później występował jeszcze w Tenerife CD, Deportivo Alaves, a przygodę z piłką jako zawodnik zakończył w izraelskim Maccabi Tel Aviv.
Trener Meho – debiut u boku Bakero
Podczas swojej czynnej kariery zawodniczej Kodro zaliczył też 13 występów w kadrze narodowej Bośni, w której udało mu się także zdobyć trzy gole.












