Zespół Lille przewodzi francuskiej ekstraklasie i prezentuje jeden z najlepszych stylów gry w całej lidze. Dużą klasę drużyna pokazała w dwóch ostatnich meczach z OL i OM, w których zdobyła cztery punkty. Środkowy pomocnik i kapitan Lille, Rio Mavuba, przyznał w wywiadzie, że zespół wyraźnie dojrzał w porównaniu do jesiennych meczów.
– Nie ma wątpliwości, że jako drużyna zyskaliśmy więcej dojrzałości – odpowiedział Rio Mavuba, zapytany o to, co się zmieniło od jesiennej rundy. W tamtej fazie sezonu Lille przegrało tylko dwa mecze, ale bardzo kluczowe w kontekście walki o najwyższe pozycje, bo z Lyonem i Marsylią. Przede wszystkim w meczu z mistrzem Francji „Les Dogues” nie wykazali się konsekwencją w grze. Po świetnej pierwszej połowie prowadzili 1:0, lecz potem ich rywale zdołali oddać im z nawiązką, strzelając trzy gole. Wydawało się, że historia może się powtórzyć.
– Gdy Remy wyrównał, wszystko wyglądało tak jak w pierwszym spotkaniu – stwierdził Mavuba. – Nie pozwoliliśmy jednak na to, by uleciało z nas to, co dobre. W ostatecznym rozrachunku udało nam się wygrać. To było wspaniałe!
Kapitan „Les Dogues” przyznał także, iż jest z dumny, że może nosić opaskę na ramieniu w takim zespole: – Mamy fantastyczny skład i chcemy osiągnąć wielkie rzeczy. Jesteśmy ekipą, która się słucha i dobrze ze sobą żyje. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.
Francuz wypowiedział się także na temat celów klubu na ten sezon: – Mamy potencjał, by skończyć w pierwszej trójce. Spytany zaś o potencjalnego mistrza Francji wskazał, że najlepiej przygotowane są do tego Lyon i Marsylia, ale i jego drużyna ma olbrzymie szanse, a walka o tytuł będzie trwać do samego końca rozgrywek.
Dziś Lille gra derbowy mecz z Valenciennes i ewentualne zwycięstwo pozwoli uciec mu w tabeli pozostałym drużynom na trzy lub więcej punktów.