Od czasu, gdy trenerem został Gerardo Martino, gra Barcelony jest trochę inna, niż to było w poprzednich latach. Jednak nie mniej skuteczna, ponieważ „Barca” notuje najlepszy start w lidze hiszpańskiej w swojej historii. Mimo to pojawiają się głosy krytyki, które dla niektórych są absurdem.
Przed kilkoma tygodnia Barcelona udała się do Vallecas na mecz z tamtejszym Rayo. Wynik? 4:0 dla Katalończyków. Co zatem było nie tak, że po spotkaniu pojawiły się głosy krytyki? A no to, że piłkarze Martino mieli mniejsze posiadanie piłki od swoich rywali, co przydarzyło się im po raz pierwszy od pięciu lat.
Dla Javiera Mascherano jest niezrozumiałe, że ktoś po wysokiej wygranej może krytykować drużynę zwycięską. – Z Rayo wygraliśmy 4:0 – przypomniał Argentyńczyk. – Ale Rayo miało piłkę dłużej od nas. Przypuszczam, że było to jakieś 51 do 49%, a więc debata w mediach jest absurdem – stwierdził środkowy obrońca Barcelony.
– Jeśli masz możliwość, aby zdobyć gola po trzech podaniach, to nie musisz robić ich dwudziestu, czyż nie? – spytał retorycznie piłkarz dziennikarzy zgromadzonych na konferencji przed meczem z Espanyolem. FC Barcelona po jedenastu kolejkach Primera Division jest liderem z dziesięcioma zwycięstwami na koncie i jednym remisem.










