Prezes Olympique Marsylia, Vincent Labrune, poinformował, że najważniejszym celem klubu w tym oknie transferowym jest obniżenie płac w zespole.
Francuska ekipa nie znajduje się obecnie w najlepszej sytuacji finansowej. Wszystko przez bardzo rozczarowujący miniony sezon w Ligue 1 i kiepskie występy na arenie międzynarodowej. Z Marsylii odszedł już Alou Diarra, a prezes klubu twierdzi, że to nie koniec wyprzedaży, mówiąc, że najbardziej liczy na pieniądze z transferu Azpilicuety.
– Przez następne trzy tygodnie, jak to było od samego początku okna transferowego, nasz cel jest jasny – musimy sprzedawać zawodników. Cele wyznaczone przez akcjonariuszy w sprawie sprzedaży są drastyczne. Staramy się sprzedawać, aby zmniejszyć płace – powiedział Labrune dla „France Football”.
– Naszym celem od maja było zdobywanie pieniędzy, aby zredukować straty wynikające z zajęcia dziesiątego miejsca w lidze i braku awansu do Ligi Mistrzów. Transfer Alou Diarry? W obecnej sytuacji, jeśli weźmiemy pod uwagę rynek, wszyscy są zadowoleni – piłkarz, West Ham i my. Początkowo nie przewidywaliśmy jego sprzedaży – mówił dalej prezes OM.
– Mamy trzech piłkarzy, wobec których zgodziliśmy się na odejście. Są to Cesar Azpilicueta, Stephane Mbia i Loic Remy lub Andre Ayew. Niemniej jednak zmieniliśmy zdanie wobec Loica. Zobaczymy, co się stanie, ale wolelibyśmy go zatrzymać. Trudno jednak jest zająć ostateczne stanowisko.
Na sam koniec Labrune skomentował zakusy Chelsea Londyn, która od dłuższego czasu jest bardzo poważnie zainteresowana kupnem Azpilicuety. – Jeśli Chelsea wystosuje sprawiedliwą ofertę, pozwolimy mu odejść. Jeśli pojawi się dobra oferta za Mbię, również nie będziemy robić problemów. Pracujemy nad dobrymi warunkami dla obydwu piłkarzy.










