Gdy w 2014 roku Mario Götze zapewnił swojej reprezentacji mistrzostwo świata, a rok wcześniej Bayern Monachium zapłacił za niego Borussii Dortmund 37 milionów euro, nikt nie spodziewał się, że jego kariera kilka lat później obierze takie tory. 30-latek ma jednakże za sobą udany pobyt w Holandii, co poskutkowało kolejną szansą na powrót do ojczyzny. Złote dziecko niemieckiej piłki niedawno zostało nowym zawodnikiem Eintrachtu Frankfurt.
Dla Götzego jest to tym samym spora szansa na to, aby Niemcy przypomniały sobie o tym zawodniku, a może nawet i Europa – Eintracht w końcu wraca do Ligi Mistrzów po 62 latach.
Złote dziecko stało się synem marnotrawnym
W ostatnich latach kariera Mario Götzego to istna sinusoida – od bramki w finale mistrzostw świata w 2014 roku, do problemów zdrowotnych i w konsekwencji sporej obniżki formy. Obecnie jednak wydaje się, że jego kariera ponownie zaczyna się wznosić. Jak wiadomo, nie zawsze było tak kolorowo. Znane są historie jego słabej gry w Bayernie Monachium i presji, którą odczuwał w Bawarii. Niezadowolenie kibiców BVB z powodu tego ruchu tylko pogarszało jego stan psychiczny.
Z największymi problemami Götze mierzył się w 2017 roku. 12 miesięcy wcześniej, po dwóch słabych sezonach w Bayernie, pomocną dłoń wyciągnęła do niego Borussia Dortmund. Cel był jasny – odbudować swoją formę w klubie, który wiele zawdzięcza zawodnikowi, i z wzajemnością. Sezon 2016/2017 był jednakże do zapomnienia. W lutym 2017 roku wyszło na jaw, że Götze jest poważnie chory.
– Z powodu zaburzeń metabolicznych nie mogłem w ostatnim czasie grać w piłkę nożną. W ostatnich miesiącach skutecznie udało mi się przejść kurację i jestem na dobrej drodze do powrotu. Jutro zacznę trzeci etap mojego programu treningowego. Oznacza to, że zakończę test wydajności i wkrótce rozpocznę treningi z zespołem. Jestem bardziej niż podekscytowany perspektywą powrotu – pisał zawodnik na swoim Instagramie. Götze cierpiał na miopatię, która powodowała osłabienie i zmęczenie mięśni. Mistrz świata wypadł tym samym na 5 miesięcy.
Götze w Holandii odnalazł się na nowo
Ostatecznie pomocnik nie może zaliczyć powrotu do Dortmundu do udanych. Na przestrzeni czterech sezonów zagrał w 74 meczach, z czego strzelił tylko 13 bramek i zanotował 11 asyst. Jego ostatnia kapania w Borussii tylko udowodniła, że powrót nie był do końca udaną decyzją. Götze ominął sporo meczów, co poskutkowało kolejnym pożegnaniem się z Signal Iduna Park. Wtedy pomocną dłoń do będącego na zakręcie Niemca wyciągnęła Holandia, a dokładniej PSV Eindhoven.












