Nowy sezon I ligi zapowiada się niezwykle ekscytująco. Oprócz klubów z tradycją, jak: ŁKS Łódź, Pogoń Szczecin czy GKS Katowice, pojawiło się kilka klubów, które mogą sprawić niespodziankę. O opinię na temat nadchodzącego sezonu zapytaliśmy byłego reprezentanta Polski, a obecnie piłkarza ŁKS-u Łódź, Marcina Mięciela.
I liga lada dzień wznowi rozgrywki, jak zapatruje się Pan na nowy sezon? ŁKS będzie zapewne walczył o powrót do Ekstraklasy?
Takie są cele wyznaczone przez władze klubu, a jak będzie, to się dopiero okaże. Mamy wielu nowych zawodników, a różnie to bywa, kiedy wymieniony jest niemal cały skład. Historia pokazuje, że nieraz to się udaje, a wielokrotnie nie, mam nadzieję, że nam się powiedzie.
Do klubu trafili raczej piłkarze doświadczeni, a w minionym sezonie ten pomysł się nie sprawdził, dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Przede wszystkim są piłkarze, którzy chcą jeszcze coś w futbolu pokazać. Oprócz doświadczonych zawodników są też młodzi, którzy są głodni sukcesu i mają duże ambicje. Jest Kuba Kosecki i kilku młodych wychowanków ŁKS-u. Zresztą wszyscy będą chcieli pokazać, na co ich stać i dlatego myślę, że osiągniemy cel.
Nie było Panu żal odchodzić z Legii?
Na pewno tak, bo jestem związany z Legią, jestem kibicem tego klubu i inaczej sobie to wyobrażałem. Jednak mieliśmy za sobą bardzo słaby sezon i zmiany były nieuniknione.
A czy byłym reprezentantem Polski i piłkarzem z doświadczeniem w lidze niemieckiej i greckiej nie zainteresowały się inne kluby Ekstraklasy?
Miałem inne oferty, ale powiedziałem sobie, że nie będę jeździł gdzieś daleko po kraju. Już w trakcie sezonu, kiedy mówiono o tym, że nie zostaniemy w Legii, rozmawiałem z Tomkiem Wieszczyckim o przejściu do ŁKS-u. Grałem tu kiedyś, mam do tego klubu sentyment i przede wszystkim Łódź jest blisko Warszawy i to zadecydowało. Miałem też dwie dobre oferty z ligi greckiej, jednak zdecydowałem się powrócić do Warszawy na stałe i dlatego wyjazd do Grecji nie wchodził w grę.
Coraz więcej doświadczonych zawodników z przeszłością w kadrze narodowej trafia do I ligi, w zeszłym sezonie oglądaliśmy Reissa, Świerczewskiego czy Hajtę, teraz oprócz Pana na zaplecze Ekstraklasy trafili Piechniak i Kolendowicz. Jak to wpłynie na poziom rywalizacji w I lidze?
Na pewno podniesie to poziom I ligi. Widać, że ci zawodnicy przychodzą do klubów o uznanej marce, które chcą powrócić do Ekstraklasy i to jest dobre. Jest przecież jeszcze Moskalewicz w Pogoni, jest też Bojarski, to też nie są piłkarze anonimowi i to na pewno wpłynie na atrakcyjność rozgrywek.











