Defensor Realu Madryt emanuje pewnością siebie. Nie może się doczekać powrotu do gry po kontuzji. Twierdzi też, że ciągle uważa się za najlepszego lewego obrońcę świata.
Zawodnik „Królewskich” złamał nogę w październiku podczas treningu reprezentacji Brazylii. Od tego czasu nie gra w piłkę. – Mam nadzieję, że w styczniu wrócę do składu. W pierwszych dniach po odniesieniu kontuzji bardzo się bałem, ponieważ nie miałem czucia w nodze. Teraz czuję się już dużo lepiej – powiedział Marcelo.
Obrońca motywuje się teraz w specyficzny sposób. – Muszę wierzyć w siebie. Ciągle uważam, że jestem najlepszy na świecie na swojej pozycji. Chcę znowu grać i wejść na jeszcze wyższy poziom niż dotychczas – stwierdził Brazylijczyk.
– Wzorem jest dla mnie mój rodak, Roberto Carlos. Zawsze go obserwowałem, chcę być taki jak on. Kiedy przybyłem do Madrytu, Roberto wiele mnie nauczył. Do dziś trochę się denerwuję, gdy go spotykam, nie chcę go zawieść – zaznaczył piłkarz Realu.










